Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 października 2022**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 października 2022 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 października 2022**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 909), 2022-07-22
Wielokrotnie graliśmy razem

KOSZYKÓWKA Jeremy Sochan to 19a-letni polsko-amerykański koszykarz, występujący na pozycji niskiego skrzydłowego - reprezentant Polski, posiadający także amerykańskie obywatelstwo. Niedawno został wybrany w drafcie NBA z numerem 9 przez San Antonio Spurs


O swojej znajomości z kolejnym Polakiem w najlepszej koszykarskiej lidze świata opowiada Grzegorzowi Tylcowi Magda Tronina, właścicielka i trenerka piaseczyńskiego Lajkers Club, w którym ćwiczy prawie 200 dzieci

Jak zaczęła się twoja znajomość z Jeremim Sochanem?
Jeremiego znam od 2007 roku, czyli odkąd skończył... trzy lata. Wtedy też poznałam jego mamę – Anetę, a wszystko to za sprawą Anity Białczewskiej, z którą wówczas grałam w KS Piaseczno u trenera Malinowskiego. Z dziewczynami połączyła mnie wieloletnia i trwała przyjaźń. Od wielu lat utrzymujemy kontakt, mimo że ani Aneta ani Anita od dawna nie mieszkają już w Warszawie.

Jeremy urodził się w USA, a potem wychowywał w Anglii...
To jednak stolica Polski była naszym najczęstszym miejscem spotkań, kiedy Aneta z Jeremim (a potem też jego bratem - Zachem) przyjeżdżała do Warszawy, do mamy i siostry, więc była okazja żeby się zobaczyć. Tak jest zresztą do dziś, chociaż od kilku lat Jeremi w czasie wakacji ma już inne obowiązki - zobowiązana klubowe i reprezentacyjne.

Czy to prawda, że masz również swój udział w jego koszykarskim szkoleniu?
Udział w szkoleniu to za duże słowo, ale na pewno wielokrotnie graliśmy razem w basket. Kiedy JJ był w Polsce bez mamy, zazwyczaj kontaktowała się ze mną Karolina (siostra Anety) i pytała czy potrenuję z młodym. A ja starałam się wygospodarować czas na choćby krótki trening. Jako ciocia starałam się też wspierać jego rozwój i marzenia.

Czy wiesz kto był jego koszykarskim idolem z młodości?
Jeremy był fanem Kevina Duranta z czasów Oklahomy. Z mojej pierwszej wycieczki do USA przywiozłam mu koszulkę KD, nie spodziewałam się jednak, że Jeremi tak szybko rośnie i koszulka okazała się dość obcisła, więc... szybko przejął ją młodszy brat Jeremiego. Podczas mojej pracy w Maratonie Warszawskim, dzięki współpracy z adidasem (KD był wówczas w stajni adidasa), miałam też dostęp do produktów nie dostępnych na naszym rynku. Jak tylko w katalogach pojawiały się nowości sygnowane nazwiskiem Duranta, starałam się je zamawiać i wysyłałam do UK.

Jakim dzieckiem był Jeremy?
Cudownym, zawsze uśmiechniętym i chętnym do zabawy, a potem do gry. Dziś pozostaje taki sam, chociaż bardziej znam go teraz z opowieści mamy i cioci i telewizji. Pamiętam jednak, że ten młody człowiek wstawał w środku nocy i oglądał NBA, co mi niezwykle imponowało, bo sama często odpadałam i musiałam oglądać powtórki. A on nie, mimo że miał może 10 lat.

Czy spodziewałaś się, że może kiedyś zajść tak wysoko?
Zawsze wierzyłam, że ma w sobie to coś. W 2013 roku Aneta opublikowała mi na FB wallu nasze zdjęcie (oczywiście jak gramy w kosza na Agrykoli) z komentarzem „kochana, zachowaj to zdjęcie, bo za kilka lat...”. Z punktu widzenia trenera, prawdziwy błysk zobaczyłam w 2019 roku, mówiłam o tym wówczas na antenie Canal Plus Sport. Podczas ME U16 nie było już wątpliwości, że narodziła się gwiazda. Tytuł MVP, wprowadzenie kadry do dywizji A i ogromne możliwości. Do tego niesamowity mental, który - tu nie mam wątpliwości - jest zasługą mamy i całego otoczenia - ojczyma, cioci Karoliny, babci. Nigdy nie było tam presji, za to wsparcie było niesamowite. Nigdy też nie widziałam rodziców z takim podejściem jak Aneta i Wiktor. Ich widok na scenie w BC na Brooklynie, podczas Draft night wzruszył mnie do łez, bo to również ich sukces.
Grzegorz Tylec
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Orzeł lepszy od Piaseczna
· Wrześniowe granie
· Mistrzowska Kondycja!
· Jubileuszowe zwycięstwa
· Piaseczno grało do końca
· Derby Lesznowoli dla Zamienia!
· Imponujący start Gosirek
· Munyama opuszcza Piaseczno
· Mistrzyni Świata z Konstancina!
· Perła rozbiła Lesznowolę na inaugurację ligi
· Perle zabrakło niewiele
· Poniżej oczekiwań
· Efektowna inauguracja
· Bez awansu i bez spadku
· Zabrakło kropki nad „i”
· Mistrzowska Oliwia
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Mistrzowie fechtunku w akcji
· KS Raszyn dobrze radzi sobie w IV lidze
· Wychować mistrzów ping-ponga
· Bieg Pamięci Powstańczej
· Młodzi mistrzowie fechtunku
· Wirtuozi piłki nożno-stołowej
· Siatkarki GLKS-u Nadarzyn zaczynają nowy sezon
· Heroski są wśród nas
· Ogromny sukces młodych siatkarek
· Łowcy futbolowych talentów
· Ach, ten niesamowity Hou
· Turniej piłkarski o puchar senatora
· Szybko, szybciej po mistrzostwo
· KS Raszyn awansował do IV ligi!
· Ścigali się aż miło
· Hala pełna mistrzów i gwiazd
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Puchar Sielanki dla Mazowsza
· MKS Grójec najlepszy w Pierwszym Koszykarskim Kroku
· I i II runda Rallycross Cup w Słomczynie
· 14 medali karateków z Chynowa
· Turniej o puchar Justyny Kozdryk
· Na biegaczy czekały na mecie jabłka
· Skorupski wreszcie w czołówce
· Zwycięska (srebrny medal) próba sił i nerwów Justyny Kozdryk
· Sukces karateków z Chynowa
· Grot Chynów brylował na Opolszczyźnie
· Grójczanie triumfują w Radomiu
· Grad medali karateków Grota Chynów
· Ma żal, że „spadła” z podium
· Pierwsi już w finale
· Pikniki i festyny w gminach
· Noc Świętojańska pełna atrakcji
© 2005-2022  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest