Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 listopada 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 listopada**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 listopada*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 832), 2020-10-30
Demonstracje kobiet

POWIAT Podobnie jak w całym kraju, również na ulicach powiatu piaseczyńskiego odbyły się w ciągu ostatniego tygodnia protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że aborcja w przypadku ciężkich wad płodu jest niezgodna z konstytucją

Do protestów, które odbywały się w Warszawie bardzo szybko dołączyły mieszkanki Piaseczna, nie tylko wspierając demonstracje w stolicy, ale także organizując różne formy manifestacji w miejscu swojego zamieszkania.

Biuro PiS w blasku... zniczy
W ubiegły piątek po godzinie 17 palono znicze i zawieszano wieszaki przy biurze PiS przy ul. Młynarskiej.
– Stop Torturom Kobiet! – wzywała nieformalna grupa skupiona wokół inicjatywy Kobiety Piaseczna. – W obliczu decyzji nielegalnego Trybunału Konstytucyjnego, który zmusza kobiety do rodzenia śmiertelnie chorych dzieci, przekazujemy posłom PiS dary – znicze i wieszaki. Będzie co palić na grobach tych dzieci i ich matek. Na chodniku pojawiły się hasła: „To jest wojna”, „Nie! Dla zakazu aborcji”.
– Ten protest nie ma znaczenia, bo większość kobiet bez wątpienia stoi murem za elementarnym prawem do życia dla każdego człowieka – komentuje Sergiusz Muszyński, szef piaseczyńskich struktur PiS. – Sądzę, że wulgarność i zachowanie tych osób wynika właśnie z frustracji, że przeciętny Polak nie chce mieć z takimi środowiskami nic wspólnego. W naszym kraju nie ma zgody na panowanie cywilizacji śmierci.
Z transparentami na rynku
Do kolejnego protestu doszło w sobotę. Na piaseczyńskim rynku odbyła się pikieta z transparentami – „Nie bądź obojętny”, „To jest wojna”, “Prawo kobiet”. – Stanęliśmy dziś na skwerze w proteście przeciw łamaniu praw kobiet i celowemu antagonizowaniu społeczeństwa – mówili uczestnicy pikiety. – Zarządzanie strachem, agresją, kryzysem to metoda nieudacznej, spanikowanej, skrajnie antyobywatelskiej ekipy PiS. Jak długo jeszcze? Zależy to od nas samych, także w naszych małych ojczyznach – dodawali protestujący.
Protest przybrał na sile w niedziele, gdy na Plac Piłsudskiego przybyło więcej osób. Uczestniczki przechadzały się z transparentami wyrażającymi protest przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego.
“Myślę, czuję, decyduję!“- skandowano, a na transparentach pojawiły się hasła: “Mamy dość!”, „Stop piekłu kobiet”.
- Mamy najbardziej restrykcyjne prawo w Europie – podnosiły uczestniczki protestu. - My już nie jesteśmy w Europie! Skazuje się kobiety na patrzenie, jak umierają ich dzieci!

Kobiety wychodzą na ulice
Jak się okazało weekendowe demonstracje były tylko preludium do masowych protestów, które rozpoczęły się w poniedziałek. Przy dźwiękach marszu imperialnego z Gwiezdnych Wojen rozpoczęto protest w Konstancinie-Jeziornie. Wzięło w nim udział około 150 osób (głównie kobiet), które punktualnie o godz. 16 zablokowały rondo Jana Pawła II przy Starej Papierni. Uzbrojeni w transparenty uczestnicy pikiety przechodzili po pasach, skutecznie wstrzymując na rondzie ruch. Demonstrację zabezpieczała policja i straż miejska, która wytyczyła na czas manifestacji objazdy. Ruch został sparaliżowany w centrum Piaseczna przy skrzyżowaniu ul. Kościuszki z Nadarzyńską. Samochody puszczano pojedynczo. Część kierowców irytowała się trudnościami komunikacyjnymi. Większość jednak machała przyjaźnie i zagrzewała do protestu klaksonami.

Policja nie przeszkadzała
protestującym

Z czasem protestujące kobiety podzieliły się na dwie grupy, które blokowały ulice w różnych częściach miasta. Kościuszki, Puławską, Młynarską, Warszawską. Coraz częściej krzyczano „Wypier…!” i „J…ć! PiS!”. Punktem kulminacyjnym protestu było skrzyżowanie ul. Warszawskiej z Młynarską w sąsiedztwie biura poselskiego PiS. Blokowano ruch, ale najczęściej przy aprobacie kierowców, którzy bardzo często zatrzymywali się przed przejściem przez jezdnię i zachęcali protestujących do skandowania haseł. Część transparentów i wieszaków, symbolizujących nielegalną aborcję pozostawiono przed biurem poselskim PiS. Zapłonęły też znicze.
Z Młynarskiej mniejsza już grupa protestujących doszła do skrzyżowania ul. Warszawskiej z Puławską, a następnie środkiem jezdni ruszyła Puławską i Kościuszki na południe. Protestom nie towarzyszyła policja. Wcześniej kilka radiowozów stało przy skrzyżowaniu ul. Puławskiej z Okulickiego, gdzie zapowiadano protesty. Tam jednak kobiety nie dotarły. Gdy rozpoczęto blokowanie skrzyżowania w centrum miasta mundurowi zniknęli z pola widzenia.

Wulgarne napisy pod osłoną nocy
We wtorek rano okazało się, że nocą doszło do aktu wandalizmu. Na elewacji budynku, w którym znajduje się biuro PiS oraz pobliskiej stacji trafo pojawiły się wulgarne napisy.
– Doszło do dewastacji naszego biura, zgłosimy tę sprawę na policję – zapowiada radna Renata Mirosław z PiS. – Nastroje oraz wulgarność na protestach tworzą atmosferę przyzwolenia na wandalizm – twierdzi też Sergiusz Muszyński, szef powiatowych struktur Prawa i Sprawiedliwości. – Zdumiewające, że w tych pochodach biorą udział przedstawiciele władz samorządowych Piaseczna. Ludzie, którzy wycierają sobie twarze tolerancją, kolejny raz zaprezentowali niewyobrażalny poziom zdziczenia.
- Protestujmy głośno, protestujmy odważnie, ale z szacunkiem dla odmiennych poglądów i z szacunkiem dla drugiego człowieka, bo walczymy także o jego wolność – zaapelował burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz.

Rewolucja jest kobietą
Największą skalę miał jednak protest, który odbył się w środę w Górze Kalwarii. W tym mieście na ulicę mogło wyjść ponad 1000 kobiet. Uczestniczki pikiety wyruszyły z rynku w kierunku ronda im. Kazimierza Górskiego, które czasowo zablokowały. Głównie młode dziewczyny skandowały hasła: „Rewolucja jest kobietą!, „Myślę, czuję, decyduję!”. Rozbrzmiewała muzyka, a niektóre z uczestniczek pochodu zaczęły tańczyć. Mimo, że w skandowanych hasłach nie zabrakło dosadnego języka i wulgaryzmów, nie było agresji. Ta demonstracja przybrała formę radosnego happeningu zagrzewanego wiarą w możliwości zmian.

Adam Braciszewski
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Uczniowie na medal
· Poznaliśmy projekt przyszłorocznego budżetu
· Czy właściciele domów jednorodzinnych powinni płacić więcej za śmieci?
· Robią rondo i nowy chodnik
· Rozpoczęła się przebudowa Dworskiej
· Wycinają drzewa pod drogę, której nie ma w budżecie
· Czy wykonawca zniszczył meliorację?
· Niedrożny rów komplikuje życie rolnikom
· Wieczór kickboxingu
· Chorzy na COVID-19 trafiają do szpitala św. Anny
· Czy da się zaoszczędzić dzięki panelom słonecznym? I ile?
· Akcja otwierania cmentarza! Jak było naprawdę?
· Wolontatruszki UTW rozdawały ekologiczne torby
· Kolejny klincz w sprawie budowy nowej drogi 721
· Woda tak dobra, że można pić ją prosto z kranu
· Czy jest szansa na tańsze śmieci?
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest