Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 30 października 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 30 października**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 30 października*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 817), 2020-07-10
Tereny rolne w Siedliskach muszą jeszcze poczekać na zabudowę

PIASECZNO Radni uchwalili plan miejscowy dla obszarów położonych między Jastrzębiem, Chylicami i Siedliskami. Wbrew woli właścicieli tych gruntów rada miejska zdecydowała, że tereny zachowają swój rolniczy charakter. - Musimy wybudować najpierw drogi i infrastrukturę tam, gdzie są już domy – uważa burmistrz Daniel Putkiewicz

Dyskusja dotycząca planu zagospodarowania dla części Siedlisk i części Chylic (etap pierwszy) podzieliła radnych. Sołtys Siedlisk Anna Misiałkiewicz w imieniu mieszkańców miejscowości poprosiła radnych, aby nie uchwalali planu miejscowego w proponowanej postaci. - Brakuje nam w tym planie ograniczeń dotyczących zabudowy urządzeń telekomunikacyjnych, w tym masztów telefonii komórkowej - mówiła. - Nie ma też wpisanej kilka lat temu do studium zabudowy zagrodowej.

Mieszkańcy nie chcą nowego planu
Jedna z mieszkanek Siedlisk odczytała skierowany do radnych list otwarty. Właściciele gruntów apelują w nim, aby nie uchwalać planu, gdyż przez pandemię koronawirusa nie mieli możliwości jego konsultowania. - Nasze uwagi do planu zostały niemal w całości odrzucone – podnoszą w liście. - Gmina wydała już dla części mieszańców Siedlisk warunki zabudowy. Dlaczego więc teraz chce uchwalić tu obszar rolny? Plan nie przewiduje też funkcji rekreacyjnej i zabrania zabudowy zagrodowej. Możemy sprzedać nasze działki tylko jako grunty rolne. Gmina od wielu lat jest głucha na nasze prośby. Jesteśmy płatnikiem podatku od nieruchomości, z którymi nie możemy nic zrobić – konkludują mieszkańcy.
Maria Bernacka-Rheims, mieszkanka Siedlisk i lokalna działaczka społeczna posunęła się o krok dalej sugerując, że może tu chodzić o celowe działania zmierzające do obniżenia wartości atrakcyjnie położonych terenów. - Nowy plan likwiduje dotychczasowe drogi - dodała. - Pytam dla kogo jest on robiony, bo mieszkańcy nie są nim zainteresowani. Teraz właściciele gruntów mają większe pole manewru, niż po ewentualnym wprowadzeniu planu miejscowego.

Radni: musimy myśleć o gminie całościowo
- Jeśli nie uchwalimy tego planu, zabudowa tych terenów może wymknąć się spod naszej kontroli – broniła planu radna Ewa Urbańska, przewodnicząca komisji ochrony środowiska i ładu przestrzennego. Radna przypomniała, że plan został wyłożony na początku grudnia, zaś maszty telekomunikacyjne, a konkretnie ich wysokość, regulują inne przepisy. - Podejmując takie decyzje musimy myśleć o wszystkich mieszkańcach – argumentowała. - Nikt nie mówi, że na tych terenach nie będzie możliwości zabudowy mieszkaniowej. Ale pozwólmy najpierw zabudować się innym terenom, które mają już zrobioną infrastrukturę.
Inne zdanie na ten temat miała radna Renata Mirosław, która zaapelowała do radnych, aby nie głosowali za tą uchwałą. - Uwagi mieszkańców nie zostały uwzględnione, zostali niepoważnie potraktowani przez urzędnika – wyliczała. - Kto będzie za tą uchwałę, będzie przeciw mieszkańcom.

Plan niezgodny ze studium?
Radny Michał Rosa podkreślił, że radni muszą brać pod uwagę całość gminy. - W wielu miejscach nie mamy infrastruktury. Nie możemy otwierać dla zabudowy kolejnego obszaru – mówił. - Najpierw trzeba budować drogi i kanalizację tam, gdzie już mieszkają ludzie. Nie rozumiem tylko, dlaczego mamy zakazać w Siedliskach zabudowy zagrodowej, co dopuszcza studium. Ta kwestia mi się nie podoba. Jeśli mamy uchwalić ten plan, to rozumiem, że najpierw musimy zmienić studium.
- Obecnie obowiązujące studium dopuszcza wprawdzie w Siedliskach zabudowę zagrodową, ale o tym czy zostanie ona wprowadzona do planu miejscowego decydują radni – wyjaśniała Anna Pakulińska-Attia, naczelnik wydziału urbanistyki i architektury. W tym wypadku zdecydowano, że zabudowa zagrodowa będzie generowała dodatkowe koszty. Postanowiono więc jej nie wprowadzać. - Cała dyskusja dotyczy tego, czy ten teren będzie można zabudować zabudową mieszkaniową czy nie? - zauważył wiceburmistrz Robert Widz. - Nie chcemy, aby zabudowa zagrodowa była wykorzystywana do zabudowy mieszkaniowej. Jeśli nie uchwalimy planu, to będziemy musieli wydawać warunki zabudowy. W tej chwili mamy trzy wnioski o zabudowę dla 14 podwójnych domów jednorodzinnych.
Podobnego zdania był burmistrz Daniel Putkiewicz. - Nie stać nas na zabudowywanie nowych terenów, gdy nie mamy dróg i infrastruktury na obszarach, gdzie już mieszkają ludzie - argumentował. - Zawsze grunty na terenie niezurbanizowanym są tańsze, ale mieszkańcy którzy się tam wprowadzą będą oczekiwali od gminy wykonania infrastruktury, w tym dróg. Nas na to nie stać. Nie mamy milionów złotych na wybudowanie ulicy Kamyczkowej. Jak będziemy mieli te środki, można przystąpić do zmiany studium. Co do masztów, samorządy powinny mieć możliwość ograniczenia ich wysokości, ale nie mamy ku temu skutecznych narzędzi. Możemy przygotować uchwałę intencyjną regulującą wysokość masztów telekomunikacyjnych na terenach naszych miejscowości, ale nie wiem jak odniesie się do niej wojewoda – dodał na zakończenie burmistrz Putkiewicz.
Tomasz Wojciuk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Wmurowano kamień węgielny pod inteligentne domy
· Tataspartakiada w rytmie disco polo
· Upamiętniono wybitnego pedagoga
· Z Pomorskiej w Stołeczną zgodnie z przepisami
· Protesty przeciwko budowie linii energetycznej nasilają się
· Żądają asfaltu na Anhellego
· Starostwo wydało pozwolenie na budowę masztu
· Zmarła najstarsza mieszkanka powiatu piaseczyńskiego
· Dlaczego upamiętniono tylko braci Komorowskich?
· Weterani uczą się pszczelarstwa
· Hulajnogą przez Czarny Ląd
· Ruszają półkolonie
· Tereny rolne w Siedliskach muszą jeszcze poczekać na zabudowę
· Wyniki wyborów na Prezydenta RP w powiecie piaseczyńskim
· Zapadła decyzja w sprawie hal Panattoni
· Komendant policji w ogniu pytań radnych
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Radek potrzebuje pomocy
· Jadłodzielnia i dzienny dom dla seniorów
· Mają dość autobusów pod oknami
· Odra nie odpuszcza
· Wolą dmuchać na zimne
· Miej serce dla swojego serca
· Niebezpieczny park Potulickich?
· Rodzice drżą o to, co będzie, gdy ich zabraknie
· Awantura na Wesołej
· Swoje obawy i nadzieje wyrażą w referendum
· Plaga fałszywych policjantów
· Kobiety o kobietach, które trzeba przypomnieć
· Zamiast marnować, poczęstuj innych
· Mieszkańcy przegrywają z wodą
· Nie chcą przedszkola na osiedlu
· Sąsiedztwo jak za karę
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest