Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 maja 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 maja**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 29 maja**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 784), 2019-10-11
Z technicznej pasji i miłości do analogowych dźwięków

LESZNOWOLA Krzysztofa Brzostowskiego spotkaliśmy na jednej z edycji Iwiczańskich Targów Pyszności. Chłopak nie oferował jednak żadnych rozkoszy dla podniebienia, ale puszczał muzykę – z taśm i starych gramofonów

– To tylko część sprzętu, który udało mi się dotąd zgromadzić – mówi 16-letni mieszkaniec Nowej Iwicznej. – Tu mamy radiogramofon niemieckiej marki Grundig z 1964 roku. Sprzęt jest w pełni sprawny. Zbudowany na lampach gramofon ma cztery prędkości odtwarzania, radio jest wyposażone w UKF zachodni, a więc możne odbierać dzisiejsze stacje, a nie jak w Polsce za czasów komuny. Ten sprzęt udało mi się zdobyć na aukcji internetowej – dodaje nasz rozmówca. – Oczywiście czułem ogromny strach, nie wiedząc do końca, w jakim będzie stanie. Mam już złe doświadczenia – kiedyś zamówiłem telewizor Ametyst 102 i dotarł w takim stanie, jakby ktoś nim rzucał lub grał w piłkę. Do niczego się nie nadawał.

Skarby nietypowej kolekcji
Tego dnia goście Iwiczańskiego Targu Pyszności mogli też podziwiać polski radioodbiornik Tatra, który był produkowany przez Zakłady Radiowe im. Marcina Kasprzaka w Warszawie.
– To są lata 60. – mówi Krzysztof Brzostowski. – Również zbudowany na lampach, jak na swoje czasy dość nowoczesny. Pozbawiony jest UKF-u. Można podłączyć do niego gramofon lub magnetofon, gdyby chciało się coś nagrać. – A tu mamy gramofon typu chlebak – wskazuje na sprzęt stojący na Tatrze. – To polska produkcja wzorowana na mechanizmie znanego gramofonu Bambino.
Można było podziwiać także magnetofon szpulowy, również Kasprzaka – model L2405s. – Ten magnetofon jest z 1978 roku – mówi Krzysztof. – Jest bardzo prosty, posiada dwie prędkości odtwarzania, wbudowany wzmacniacz z dwoma głośnikami. A to Deck Akai – pasjonat wskazuje na magnetofon, z którego właśnie puszczana jest muzyka. – Jestem z niego bardzo dumny. Wymienialiśmy z kolegą bak w maluchu u pewnego mężczyzny i właśnie u niego w garażu zobaczyłem ten magnetofon oraz gramofon Dual. Oczywiście natychmiast zrezygnowałem z wynagrodzenia za swoją pracę i zapytałem, czy nie mógłbym w zamian otrzymać tych dwóch sprzętów. Właściciel malucha zgodził się – cieszy się Krzysztof. – Magnetofon z roku 1973 był w idealnym stanie, nigdy nie używany.

Pasja i ciekawość od dziecka
– Jak byłem dzieckiem, to zawsze mnie ciekawiło, co jest w środku sprzętu grającego – opowiada nastolatek. – Rozbierałem radyjka, które wpadły mi w ręce. Od babci dostałem przenośny radioodbiornik Alicja. Gdy go rozebrałem, okazało się, że różnił się od wszystkiego, co dotąd znałem. Moim rodzicom przypomniało się, że mają jakiś gramofon. Jakiś stary sprzęt przejąłem od dziadka i powoli zacząłem zbierać, rozbierać i czyścić, by znów zaczął działać. Ta pasja zaczęła mnie wciągać – przyznaje Krzysztof, dodając, że to co prezentuje podczas targów, to tylko niewielka część jego wciąż powiększającej się kolekcji.
– W sumie uzbierałem już ponad 200 eksponatów – mówi nastolatek.
– Mam już zawalony cały pokój i powoli to wszystko przestaje się mieścić – śmieje się Krzysztof dodając, że nie wyklucza stworzenia w przyszłości muzeum starego sprzętu grającego, albo organizowania okazyjnych ekspozycji.
Pasja techniczna łączy się z zamiłowaniem do muzyki.
– To najlepsza forma relaksu– przekonuje dodając, że woli starszą muzykę niż współczesne hity, które do niego nie przemawiają. – Prawdziwą magię ma muzyka z płyt winylowych. Jakością dźwięku nic nie może równać się z płytą analogową – przekonuje. – Fajnie, że znów wróciły do łask, są produkowane i bez trudu można je dziś zdobyć. Wracają też kasety i znów zaczęto produkować magnetofony.
W dobie internetu, gdy praktycznie każda muzyka dostępna jest na jedno kliknięcie, niektórzy zaczynają szukać czegoś więcej. Magii zaklętej w fizycznym nośniku, celebracji odsłuchiwanych płyt i sprzętu, który w odróżnieniu od współczesnych odtwarzaczy zdaje się mieć własną duszę.
Adam Braciszewski
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Wyniki badań wody z rzeki są szokujące!
· 16-latek zastąpił 38-latka
· Powiększą parking przy urzędzie
· Epidemia nie wpłynęła na rynek nieruchomości
· Wizualizacja nowego targowiska
· Czy na Gminnej powinny pojawić się spowalniacze?
· Śmiertelny wypadek na Chyliczkowskiej
· Wiemy jak będzie wyglądał nowy basen
· Zaparkował przed sklepem i... zapłacił 150 zł mandatu
· Umożliwili dalszy remont willi „Zameczek”
· Rusza piaseczyńska wąskotorówka!
· Czy wzdłuż Puławskiej Bis powstanie nowa linia energetyczna?
· Psy niszczą miejską zieleń
· Coraz więcej dzieci w przedszkolach
· OSP Jeziorna na ukończeniu
· Pożegnanie zamordowanej nastolatki
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest