Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 765), 2019-05-17
Skazane za bestialską próbę zabicia psa

GÓRA KALWARIA Zapadł wyrok w sprawie bestialskiej próby zamordowania psa przez 61-letnią Janinę H. oraz jej córkę - 23-letnią Ingę H. Kobiety zostały skazane na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata

Ta sprawa zbulwersowała całą Polskę. 15 sierpnia ubiegłego roku przed południem w Moczydłowie spacerująca kobieta dostrzegła dwie panie, kopiące w foliowy worek. Z worka dochodził skowyt psa. Kiedy oprawczynie usłyszały krzyk przerażonej kobiety, wrzuciły worek do wody, wsiadły do samochodu i szybko odjechały. Jak się okazało, w wyciągniętym z jeziorka pakunku był… duży kamień i zakrwawiony, kilkumiesięczny szczeniak z łapami skrępowanymi taśmą. Pies był pobity i opuchnięty. Niedługo potem obydwie kobiety, Janina H. i Inga H., zostały zatrzymane. Wszystko na skutek prowokacji wolontariuszy z Fundacji Animal Rescue Polska, którzy zaopiekowali się psiakiem i dali ogłoszenie o poszukiwaniu właścicieli czworonoga. Janina H. i Inga H. połknęły haczyk i zgłosiły się, zdradzając swoją tożsamość.
– Zgłosiły się, bo chciały dokończyć swój haniebny czyn – mówił podczas sprawy adwokat Michał Rosa, reprezentujący fundację, która występowała jako oskarżyciel posiłkowy.
– Nie możemy mówić o szczególnym okrucieństwie – odpierał pełnomocnik oskarżonych. – Pies nie był podpalany czy torturowany. Możemy najwyżej mówić o nieudolnej próbie zabicia psa.
Kobiety przyznały się do zarzucanych im czynów, a sąd przychylił się do kary zaproponowanej przez prokuratora. Oprócz roku pozbawienie wolności w zawieszeniu na trzy lata obie kobiety mają pokryć koszty procesowe oraz zapłacić nawiązkę na Fundację Animal Rescue Polska. Matka zapłaci 3 tys. zł, córka tysiąc złotych. Ponadto nie mogą sprawować opieki nad żadnym zwierzęciem przez najbliższe trzy lata. Wyrok ma być podany do publicznej wiadomości poprzez wzmiankę w gazecie Przegląd Piaseczyński.
– Działałam pod presją swojej mamy – mówiła Inga H., zapytana dlaczego chciała zabić psa. – Mama podjęła decyzję by psa się pozbyć, a ja się zgodziłam. To ona włożyła go do worka – mówiła z płaczem. – O tym co zrobimy z psem dowiedziałam się w trakcie drogi do Moczydłowa.
Podkreśliła, że w czasie gdy doszło do zdarzenia przechodziła depresję z powodu relacji ze swoją matką.
– Bardzo tego żałuję, teraz już bym tego nie zrobiła – mówiła ze skruchą Janina H. – Miałam chorą matkę, którą zajmowałam się 24 godziny na dobę. Psem trzeba było się zajmować, musiałam po nim sprzątać. Podjęłam decyzję, by się go pozbyć.
Kobiety nie potrafiły odpowiedzieć na pytanie sądu dlaczego zamiast komuś oddać czworonoga postanowiły go zabić.
– W ocenie sądu zachowanie oskarżonych było karygodne – orzekła sędzia Joanna Trębicka. – Zrodzenie się pomysłu na pozbycie się psa w taki sposób powinno być karane.
Sąd za okoliczność łagodzącą uznał, że obie kobiety były niekarane i wyraziły skruchę.
Wyrok nie jest prawomocny.
Adam Braciszewski
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Na cmentarzu chorują kasztanowce
· Ruszyły warsztaty pszczelarskie dla dzieci
· Na trzeźwo też może być fajnie
· Wycinka lasu w Wilczej Górze
· Skromniej, ale z klimatem
· Piękne książki opanowały rynek
· Wspólna biesiada. Wójt podziękował rolnikom
· W Mysiadle zlikwidowano plantację marihuany
· Gmina zadłuży się na 100 mln zł
· Rodzice przedszkolaków skarżą się na posiłki w CEM
· Komunikacyjne zmiany przez pół roku
· Duże zmiany w przychodni w Gołkowie
· Jeszcze ładniejsze Górki Szymona
· Rozgrzebana szkoła w Głoskowie. Gmina rozwiązała umowę z wykonawcą!
· Mieszkańcy Wczasowej: mamy dość uciążliwości
· Spotkanie z pięknymi książkami
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest