Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 757), 2019-03-15
Jadłodzielnia sprawia radość i budzi obawy

KONSTANCIN-JEZIORNA W Skolimowie, obok remizy Ochotniczej Straży Pożarnej, od kilku miesięcy działa jadłodzielnia, w której wszyscy chętni dzielą się jedzeniem. Pomysłodawczynie punktu, służącego nie tylko mieszkańcom gminy, chciały rozszerzyć działalność. Napotkały jednak trudności formalne

– Chciałyśmy by drugi punkt jadłodzielni powstał przy świetlicy w Mirkowie – mówi Ewa Wojas-Kacprowicz, która z koleżankami z Klubu Kulturalnego „Drabina” wpadła na pomysł pierwszej i jak na razie jedynej jadłodzielni w naszym powiecie. – Niestety gmina nas blokuje, żądając byśmy założyły stowarzyszenie i wzięły odpowiedzialność za funkcjonowanie tego punktu. A przecież w całym kraju takie jadłodzielnie funkcjonują w oparciu o regulaminy.
– Wiem jak funkcjonują jadłodzielnie w innych miastach, ale nie uważam, by to było mądre – odpiera wiceburmistrz Konstancina-Jeziorny Ryszard Machałek. – Wszystko jest dobre, dopóki nie stanie się coś złego. Proszę sobie wyobrazić, że ktoś zatruje się żywnością pochodzącą z jadłodzielni. Kto wówczas weźmie za to odpowiedzialność? Jestem technologiem spożywczym i dokładnie zdaję sobie sprawę z jakimi zagrożeniami może się wiązać funkcjonowanie takiego punktu – mówi wiceburmistrz i dodaje, że również sanepid, choć sam nie jest upoważniony do kontroli jadłodzielni, gdyż nie dochodzi w niej do obrotu żywnością na zasadach sprzedaży i kupna, zwraca uwagę na stworzenie takich warunków sanitarno-epidemiologicznych, by żywność była bezpieczna dla zdrowia konsumentów.
– Kto będzie kontrolował żywność? Kto będzie dbał o czystość? – pyta retorycznie wiceburmistrz Machałek. – Jeśli inicjatorki przedsięwzięcia sformalizują się jako stowarzyszenie i wezmą odpowiedzialność za funkcjonowanie takiej jadłodzielni, oczywiście zgodzimy się na jej powstanie – deklaruje wiceburmistrz. – Sami jednak odpowiedzialności nie weźmiemy – zastrzega.
– Taka jadłodzielnia powinna funkcjonować podobnie jak plac zabaw, na podstawie regulaminu
– uważa Ewa Wojas-Kacprowicz.
– Nawet plac zabaw nie funkcjonuje sam bez opieki – zwraca uwagę wiceburmistrz Ryszard Machałek. – Jego wyposażenie jest atestowane, cyklicznie sprawdzamy jego stan i funkcjonalność, a poza tym każdy plac zabaw jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej. Tylko pozornie może się wydawać, że wszystko kończy się na regulaminie.
Tymczasem jadłodzielnia w Skolimowie działa pełną parą. Została zlokalizowana na terenie należącym do Ochotniczej Straży Pożarnej i stale nadzorowana jest przez Klub Kulturalny „Drabina”, który prowadzi zajęcia w remizie.
– Ludzie dzielą się nie tylko jedzeniem – mówi Ewa Wojas-Kacprowicz. – Przynoszą także zabawki, pościel, ubrania, kosmetyki. Nie brakuje wielu biednych, którym potrzebna jest pomoc, a z drugiej strony bardzo dużo produktów jest wyrzucanych – zwraca uwagę.
Jadłodzielnia ma wkrótce powstać także w Piasecznie z funduszy pochodzących z budżetu obywatelskiego. Jej przygotowaniem zajmuje się obecnie Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. W jaki sposób piaseczyński punkt będzie funkcjonował i gdzie powstanie? O tym przekonamy się już wkrótce.
Adam Braciszewski

tagi:    jadłodzielnia

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Znaleźli wspólny język z Wojciechem Jagielskim
· Jestem tatą
· Wkrótce ruszy remont targowiska
· Duathlon zastąpi triathlon
· Chcą ocalić kasztanowce
· Mieszkańcy zablokują drogę
· Obwodnica Góry Kalwarii prawie gotowa
· Kolejarze chcą zbudować dodatkowe tory
· Malują już od 45 lat!
· Z technicznej pasji i miłości do analogowych dźwięków
· Kolej polowa w czasach wojny i pokoju
· 300 uczniów zdawało egzamin na kartę rowerową
· Płyta na szczytny cel
· Coraz bliżej Puławskiej-Bis
· Gmina kupi sprzęt OSP i sfinansuje wiele aktywności
· Byli ze sobą na dobre i na złe
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest