Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 751), 2019-02-01
Raszyn wygrał Memoriał Kazubka

PIŁKA NOŻNA Choć rozgrywany co roku w przerwie zimowej Memoriał im. Walentego Kazubka uchodzi wciąż za nieoficjalne mistrzostwa powiatu piaseczyńskiego w piłce nożnej halowej, to jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że w ostatnich latach ranga imprezy nieco zmalała. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest coraz luźniejsze podejście do imprezy ze strony wielu lokalnych klubów

W tym roku termin imprezy pokrył się z rozgrywanym tego samego dnia turniejem Nadstal Cup, co nie pozostało bez wpływu na liczbę startujących zespołów. Oprócz Nadstalu Krzaków Czaplinkowskich zabrakło Korony Góry Kalwarii, Jeziorki Prażmów, FC Lesznowoli i... pierwszej drużyny MKS Piaseczno. Biało-niebiescy, pod okiem trenera Bartosza Kobzy, pojawili się bowiem na turnieju drugim składem, z jedynie kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu (między innymi Zbigniewem Obłuskim). Osobną sprawą jest nieobecność KS Konstancin, który – mimo wcześniejszych deklaracji o udziale w imprezie – ostatecznie nie pojawił się tego dnia w hali GOSIR-u. Sytuacja ta zmusiła organizatorów do pewnych przetasowań w formule zawodów, w wyniku których do ćwierćfinałów wyszły wszystkie zespoły grające w grupie B.
Powody absencji poszczególnych drużyn były różne – a to niektóre kluby bały się o zdrowie swoich zawodników, a to ktoś miał akurat zaplanowany sparing, a to ktoś inny jeszcze nie zaczął jeszcze treningów przed startem ligi. Warto jednak podkreślić w tym miejscu pozytywny przykład ze strony Orła Baniocha, który nie tylko przyjechał na memoriał, ale i wystawił drugi (zwycięski – jak się później okazało) skład na równoległą imprezę w Górze Kalwarii. W tej sytuacji na słowa uznania zasługuje również postawa Football For Fun (przedstawicieli amatorskiej ligi piłkarskiej) i gości spoza powiatu – KS Raszyn, bez których jeszcze trudniej byłoby skompletować odpowiednią obsadę zawodów.

O awans nie było trudno
Ostatecznie do rywalizacji przystąpiło w ostatnią niedzielę dziewięć ekip. W pięcioosobowej grupie A od samego początku jak burza szedł zespół Laury Chylice, który wygrał wszystkie swoje ligowe mecze, pokonując kolejno Walkę Kosów (3:1), KS Raszyn (2:1), MKS Piaseczno 2 (4:0) i w meczu o pierwsze miejsce – jedną z największych pozytywnych niespodzianek zawodów - F4F (3:0). Na przeciwnym biegunie znalazła się z kolei Walka Kosów, która z jednym remisem (za to z późniejszym triumfatorem memoriału) i trzema porażkami niestety jako jedyny zespół nie zakwalifikował się do dalszej fazy rozgrywek. Raszyn rozkręcał się z kolei bardzo powoli, a drugie Piaseczno grało w kratkę.
W grupie B walczono w zasadzie tylko o kolejność w tabeli i jak najlepszą pozycję do walki w ćwierćfinale, co zresztą okazało się potem złudne. Najlepiej wypadł w niej Orzeł Baniocha, który pokonał najpierw Spartę Jazgarzew (2:1) i Perłę Złotokłos (2:0), po czym zremisował (2:2) z Jednością Żabieniec. Gospodarze nie wygrali wprawdzie ani jednego spotkania, ale – wobec braku Konstancina – nawet ostatnie miejsce w grupie zapewniło im awans.

Zdecydowały indywidualności
Na prawdziwe emocje trzeba było jednak poczekać do fazy pucharowej. Szczególnie ciekawe i zacięte były mecze ćwierćfinałowe i już w pierwszym z nich doszło do sporej niespodzianki. Jedność zdołała bowiem zatrzymać rozpędzoną Laurę (1:1) i awansowała do półfinału po rzutach karnych. Pechowym strzelcem okazał się tym razem Piotr Madetko. Nie mniej emocji było w konfrontacji Perły z Raszynem, która zakończyła się wynikiem 3:4.
- Niestety, nie udało nam się obronić pierwszego miejsca sprzed roku – skomentował Marcin Urbański, trener Perły Złotokłos. - Odpadliśmy z Raszynem po najlepszym i najbardziej zaciętym według mnie meczu.
Także młoda ekipa F4F sprawiła sporo kłopotów czwartoligowcom z Jazgarzewa, którzy przeszli dalej dopiero po karnych (3:3, k. 3:4), a z imprezą – znów po karnych – pożegnało się za to Piaseczno (1:1, k. 6:7) w meczu z Orłem.
- Graliśmy tylko trzema ludźmi z pierwszej drużyny, więc do tej imprezy podeszliśmy bardziej rekreacyjnie – przyznał Zbigniew Obłuski, zawodnik MKS Piaseczno. - Choć gdybyśmy lepiej strzelali karne, to byłby półfinał.
W półfinale dobrą passę kontynuowali z kolei piłkarze z Baniochy, którzy pokonali Spartę 2:1, a spotkanie Jedności z Raszynem nie zakończyło się w regulaminowym czasie gry (1:1). Tym razem szczęście nie dopisało jednak gospodarzom – rzuty karne lepiej wykonywali goście (2:3). Mecz o trzecie miejsce nie był specjalnie porywającym widowiskiem. Sparta, po golu Marcina Sokoła, prowadziła 1:0 i bez większych problemów dowiozła ten wynik do końca. Finał był natomiast dość jednostronnym pojedynkiem. Zmęczony Orzeł nie był w stanie przeciwstawić się precyzyjnie wykańczającym swoje akcje czwartoligowcom. Raszyn prowadził już pewnie 4:0 i dopiero w końcówce pozwolił Baniosze na honorowe trafianie, które nie mogło już odmienić losów tego pojedynku.
Na zakończenie odbyło się tradycyjne wręczenie pucharów wszystkim uczestnikom imprezy. Wyróżniono również trzech zawodników indywidualnie. Królem strzelców został Michał Prażuch, najlepszym zawodnikiem – Sylwester Patejuk, który grał kilka sezonów w Ekstraklasie, a najlepszym bramkarzem wybrano Sebastiana Belkę z Jedności Żabieniec. Kolejny memoriał odbędzie się, najprawdopodobniej znów w hali Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji już za rok.

Drugie miejsce bralibyśmy w ciemno
Z Edwardem Brzezińskim, trenerem Orła Baniochy, rozmawia Grzegorz Tylec

W ostatnich latach na memoriał przyjeżdża nieco mniej drużyn niż kiedyś...

Impreza traci faktycznie troszeczkę na randze. Szkoda, że te zespoły, jak pierwsze Piaseczno, Lesznowola czy Góra Kalwaria, które wcześniej były, nie wzięły w niej udziału. To były takie małe mistrzostwa powiatu, poziom był – nadawany głównie przez Piaseczno i Spartę - wysoki i było dużo kibiców...

A dzisiaj doping prowadzili głównie kibice z Baniochy...
No właśnie. Czuliśmy się jakbyśmy grali u siebie.

Niektórzy nie pojawili się w ogóle, ale wy wystawiliście dziś do gry dwa różne zespoły w dwóch turniejach...
Dla wszystkich drużyn to nie jest problem, żeby stworzyć na halę dwie drużyny, tylko po prostu trzeba trochę chcieć. Szkoda było nam chłopaków, którzy nie mogliby zagrać z powodu limitu zgłoszonych zawodników. Tymczasem ci co nie wystąpili tutaj, wygrali Nadstal Cup w Górze Kalwarii. Jesteśmy szczęśliwi, bo mieliśmy dziś dwie drużyny w finale.

Raszyn rozkręcał się wprawdzie powoli, ale w finale pokazał klasę...
Tak, tacy zawodnicy jak Patejuk czy Prażuch zrobili różnicę. Ciężkie spotkania z czwartoligowcami w grupie pokazały, że w fazie pucharowej mieliśmy już, jeszcze przy okrojonym składzie, coraz mniej sił. Jesteśmy jednak zadowoleni ze swojej postawy i mogę pogratulować chłopakom tego wyniku. Gdyby ktoś powiedział nam przed tym turniejem, że zajmiemy drugie miejsce, to bralibyśmy je w ciemno.

Jaka panuje obecnie sytuacja w klubie z Baniochy?
Mamy fajną frekwencję na treningach, a kiedy strzelaliśmy karne z Piasecznem to widać było atmosferę w drużynie i zjednoczenie piłkarzy. Zmienił się też zarząd – prezesem został Maciej Dybowski i zaczynamy robić coraz większe i ciekawsze ruchy w klubie.

Szykujecie transfery?
Tak. Rozmawialiśmy z chłopakami, którzy do nas przyjdą, ale prosili żeby na tą chwilę nic jeszcze o tym nie mówić. Mogę jednak zapewnić, że szykuje nam się fajna drużyna i myślę, że idziemy w dobrym kierunku.


Grzegorz Tylec
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Konstancin gromi w sparingu
· Srebrne Gosirki
· Wrócili na zwycięski szlak
· Coraz lepsze wyniki
· Zagrają o utrzymanie
· Zagraj w Lesznowoli!
· Orzeł zwycięża w Nadstal Cup
· Raszyn wygrał Memoriał Kazubka
· Zaczęli od porażki
· Jesteśmy zmotywowane, ale bez negatywnej presji
· Kolejny rekord pobity
· Mamy tu piękne tradycje
· El Pistolero zdobyło Ursus
· Historyczny awans
· Zwycięstwo na Nowy Rok
· Jedenaście sprawdzianów Piaseczna
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Mistrzowie fechtunku w akcji
· KS Raszyn dobrze radzi sobie w IV lidze
· Wychować mistrzów ping-ponga
· Bieg Pamięci Powstańczej
· Młodzi mistrzowie fechtunku
· Wirtuozi piłki nożno-stołowej
· Siatkarki GLKS-u Nadarzyn zaczynają nowy sezon
· Heroski są wśród nas
· Ogromny sukces młodych siatkarek
· Łowcy futbolowych talentów
· Ach, ten niesamowity Hou
· Turniej piłkarski o puchar senatora
· Szybko, szybciej po mistrzostwo
· KS Raszyn awansował do IV ligi!
· Ścigali się aż miło
· Hala pełna mistrzów i gwiazd
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Puchar Sielanki dla Mazowsza
· MKS Grójec najlepszy w Pierwszym Koszykarskim Kroku
· I i II runda Rallycross Cup w Słomczynie
· 14 medali karateków z Chynowa
· Turniej o puchar Justyny Kozdryk
· Na biegaczy czekały na mecie jabłka
· Skorupski wreszcie w czołówce
· Zwycięska (srebrny medal) próba sił i nerwów Justyny Kozdryk
· Sukces karateków z Chynowa
· Grot Chynów brylował na Opolszczyźnie
· Grójczanie triumfują w Radomiu
· Grad medali karateków Grota Chynów
· Ma żal, że „spadła” z podium
· Pierwsi już w finale
· Pikniki i festyny w gminach
· Noc Świętojańska pełna atrakcji
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest