Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 października 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 października 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 października 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 729), 2018-08-10
Przebudowa „79” budzi pytania i emocje

GÓRA KALWARIA Planując modernizację szosy krajowej nr 79 w kierunku Magnuszewa, drogowcy zdają się iść na rękę mieszkańcom. Jednak nie wszystkim. W Podosowie chcąc przejechać na drugą stronę jezdni, rolnicy i kierowcy będą musieli nadłożyć 2,6 km!

W poprzedni poniedziałek autorzy koncepcji modernizacji krajówki po raz drugi spotkali się z mieszkańcami południowej części gminy Góra Kalwaria. Towarzyszył im Tomasz Kwieciński, dyrektor warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Goście zaprezentowali zmiany, jakie wprowadzili w pierwotnym projekcie pod wpływem uwag właścicieli posesji i władz gminy. Zainteresowanie zebraniem było duże, sala Ośrodka Kultury pełna, stąd nie brakowało również emocji. Wygląda na to, że inwestorowi nie udało się rozwiać wszystkich wątpliwości.

Komu potrzebne te ekrany?
Podczas robót, które mają rozpocząć się w ciągu najbliższych 2-3 lat, krajówka od budowanego obecnie węzła Stadion (na obwodnicy miasta) po rondo w Potyczy zostanie lekko poszerzona. Dodatkowo – tu gdzie będzie możliwe – powstaną tzw. drogi serwisowe, równoległe jezdnie do rozprowadzania ruchu lokalnego. Ponieważ przebudowana szosa otrzyma klasę „drogi głównej ruchu przyspieszonego” skrzyżowania – jak przekonują drogowcy – nie będą mogły znajdować się na niej zbyt blisko siebie. I to właśnie likwidacja istniejących krzyżówek i bezpośrednich zjazdów na posesje jest źródłem największej liczby uwag mieszkańców. Bo o ile projektanci poszli na rękę właścicielowi hotelu i restauracji Podzamcze na granicy Góry Kalwarii i Czerska, tego samego nie chcieli zrobić dla przedsiębiorcy prowadzącego podobny lokal Złote Runo w Karolinie. Aby się do niego dostać, według projektu, na jednym ze skrzyżowań trzeba będzie zjechać na lokalną drogę. – Gdzie równość traktowania podmiotów? – irytował się przedstawiciel Złotego Runa. Jego zaskoczenie było tym większe, że projektanci zaproponowali, iż restaurację odsłonią od krajówki ekranami dźwiękochłonnymi. – Po co te ekrany, nie jesteśmy nimi zainteresowani. Cała ta inwestycja uniemożliwi nam prowadzenie działalności! – protestował mężczyzna. Tomasz Kwieciński oznajmił, że jeśli właściciele hotelu nie życzą sobie barier... muszą zwrócić się do gminy o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. – Jeżeli będzie możliwość likwidacji ekranów, to tak zrobimy – obiecał jednak na koniec dyrektor GDDKiA.
Weźmiecie mnie na utrzymanie
Do kuriozalnej sytuacji – w ocenie mieszkańców – dojdzie w Coniewie. Tam zabudowania są zbyt blisko jezdni, dlatego nie powstaną drogi serwisowe. Do tego pas drogi (łącznie z chodnikami i rowami) bardzo zbliży się do ogrodzeń. – W tej sytuacji nie będę miał miejsca, żeby zatrzymać samochód przed posesją i otworzyć bramę – stwierdził jeden z gospodarzy z Coniewa. Wtórowała mu sąsiadka. – Zgodnie z przepisami, będziecie musieli państwo cofnąć bramy w głąb podwórka, aby powstał przed nią podjazd – oświadczył dyrektor Kwieciński ku niezadowoleniu zainteresowanych. Mieszkańcy Coniewa pytali także, w jaki sposób drogowcy zamierzają zmniejszyć hałas już teraz wywoływany głównie przez ciężarówki. W tej wsi GDDKiA nie przewiduje bowiem wykupu większej ilości gruntów (musiałoby dojść do licznych wyburzeń domów, co wzbudziłoby protesty), aby zamontować ekrany. – Zastosujemy tzw. cichą nawierzchnię obniżającą hałas – zapowiedział Tomasz Kwieciński.
Niezadowolenie wyrażali również mieszkańcy Podosowy, gdzie
GDDKiA zaplanowało likwidację skrzyżowania. Wedle obecnej koncepcji, aby przejechać z jednej strony szosy na drugą, rolnicy i kierowcy będą musieli dojechać serwisówką do najbliższego skrzyżowania w Potyczy. W ten sposób nadłożą około 2,6 km.
W przypadku Potyczy zaprotestowała właścicielka sadu, który projektanci chcieli przeciąć nową drogą powiatową, aby uniknąć wyburzeń i zagród. – Zniszczycie dwa dobrze owocujące sady. Z gospodarstwa o powierzchni 4 hektarów, stracę 1,6 ha. Chyba weźmiecie mnie potem na utrzymanie – narzekała kobieta dodając, że „absolutnie taka wersja projektu nie może być brana pod uwagę”. Za niedopuszczalną propozycję drogowców uznało też szefostwo firmy przetwórczej w Potyczy, ponieważ inwestycja zdecydowanie utrudniłaby dojazd do zakładu. – Przyjrzymy się tym rozwiązaniom jeszcze raz – obiecał dyrektor.

Inwestycja - niespodzianka
Część mieszkańców miała pretensje do przedstawiciela GDDKiA, że niespodziewanie „wyskoczyła ona” z inwestycją. Właścicielka firmy transportowej wskazywała, iż kiedy rok temu kupowała w Potyczy teren pod swoją działalność i o przebudowie szosy oraz przyszłych utrudnieniach w dostępie do położonych przy niej gruntach nie było mowy.
– Zgadza się. Pieniądze na tę inwestycję zostały przyznane w tym roku w ramach likwidacji miejsc niebezpiecznych – powiedział Tomasz Kwieciński. Poinformował również, że do końca przyszłego roku GDDKiA planuje skompletować wszystkie dokumenty do zezwolenia na realizację inwestycji, aby przystąpić do niej „po roku 2020”. Stąd próba łagodzenia wszelkich sporów z mieszkańcami na samym początku przygotowań.
Piotr Chmielewski
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· 20-latkowi trzeba atrakcji
· Gmina odda klucze do prawie 70 mieszkań
· Mniej gałęzi, więcej światła
· Leć, wysoko leć!
· Samochód jako... próg spowalniający
· Wierzchem za lisem
· Prezenty dla „Jedynki” z okazji 100. urodzin
· Tężnia, nasz skarb
· Wszyscy jesteśmy biegaczami świętego
· Liceum z nową halą i patronem
· Wszystko jest tu inne
· Nie każdy może być listonoszem
· Imprezy minęły, opony zostały
· Uczniowie z Jazgarzewa odwiedzili kraj Hamleta
· Chatka jak z żurnala
· Czyszczą drzewa w centrum miasta
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Uhonorowano zasłużonych mieszkańców
· Nie dożył, by odebrać należne podziękowanie
· Będzie jaśniej i bezpieczniej
· Kiedy odbudują dworek Chełmońskich?
· Wypożycz i jedź razem z maluchem
· 40 lat gminnego przedszkola
· Uczcili 100-lecie odzyskania niepodległości
· Człowiekowi od najtrudniejszych zadań
· Spacer śladami „ludzi wolności”
· Tory rowerowe z opóźnieniem
· Hala na miarę XXI wieku
· Otwarto przedszkole w Otrębusach
· Ostrzelał szkołę i poszedł spać
· Adres dobry i dla emerytów, i dla wielbicieli świata wirtualnego
· Czy uda się zagrać pierwszy mecz w 2019?
· Tędy przeszła Warszawa
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest