Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 722), 2018-06-22
Gmina prosi o cierpliwość

PIASECZNO Czteroosobowa rodzina Martyny Dudy mieszka w 7-metrowym lokalu komunalnym, bez kuchni i łazienki. Kobieta jest załamana tym, że gmina tak długo zwleka z przyznaniem jej większego mieszkania

Pokój przy Ceramicznej w Gołkowie trudno nazwać mieszkaniem. Na nieco ponad 7 metrach kwadratowych mieści się rozkładany fotel, sofa, szafka, nieduży piecyk i tyle. Lodówkę i szafę pani Martyna wystawiła na korytarz. Z kolei kuchenka gazowa trafiła do sąsiedniej komórki, z której może korzystać reszta lokatorów gminnego budynku.

Nie ma się gdzie obrócić
O trudnych warunkach życia Martyny Dudy, jej partnera i dwójki małych dzieci pisaliśmy już w lutym. Jak mówią najemcy, od tamtej pory nic się nie zmieniło. – Martyna z rocznym synem i ośmioletnią córką śpi na sofie, ja rozkładam sobie materac – mówi Mateusz Turzyński, partner kobiety. – Najgorsze jest to, że córka nie ma gdzie odrabiać lekcji – dodaje.
– Boję się, że jak tak dalej będzie to opieka społeczna w końcu odbierze nam dzieci. Nie wiem jakie warunki trzeba spełnić, żeby otrzymać od gminy większy lokal – martwi się pani Martyna.
W tym tygodniu rodzina z Ceramicznej usłyszała w magistracie, że będzie musiała zabrać kuchenkę z komórki, bo została ona umieszczona bez pozwolenia w pomieszczeniu, które jest częścią wspólną budynku do dyspozycji wszystkich najemców. – Gdzie mam ją postawić? Na korytarzu, żeby każdy przechodzący miał do niej dostęp i powstało zagrożenie wybuchem? – pyta Mateusz Turzyński.
Pani Martyna i jej partner nie wierzą w dobrą wolę włodarzy i urzędników gminy, którzy zapewniają, że jak tylko będzie taka możliwość, to przyznają rodzinie większe mieszkanie. Lokatorzy z Ceramicznej mówią, że chodzi im przynajmniej o ustawowe 5 m kw. na osobę. – Sytuacja rodzinna pani Martyny nie jest w naszej gminie odosobniona. Znajduje się ona na liście osób oczekujących na zamianę lokalu, która liczy 200 nazwisk. Wniosek tej pani zostanie rozpatrzony w momencie, gdy gmina będzie dysponowała odpowiednim metrażowo lokalem – tłumaczy Anna Grzejszczyk z biura promocji i informacji gminy. – Obecnie nasz gmina odzyskuje lokale tylko z naturalnego ruchu ludności, są to jednak zazwyczaj mieszkania małe, przysługujące jedno lub dwuosobowej rodzinie.

Więcej mieszkań pod koniec roku
Czy zamieszkiwanie czteroosobowej rodziny na 7 metrach nie jest wystarczającym argumentem, aby potraktować ten przypadek priorytetowo? Urzędnicy wyjaśniają, że kiedy w styczniu 2013 roku pani Martyna wprowadzała się na Ceramiczną, jej rodzina liczyła dwie osoby. Teraz są cztery. – Nie nadążamy za potrzebami mieszkaniowymi tej rodziny – przyznaje Hanna Kułakowska – Michalak, wiceburmistrz Piaseczna. – Niestety, sytuacja tej rodziny nie jest również dla nas najbardziej paląca. W naszej gminie 60 rodzin zamieszkuje w budynkach w awaryjnym stanie technicznym [kamienice są wyeksploatowane i powinny być czym prędzej opuszczone – przyp. red.], i to one muszą być w pierwszej kolejności przesiedlone – podkreśla.
Sytuacja ma szansę poprawić się pod koniec roku. Przy al. Kalin gmina kończy budowę dwóch budynków z łącznie 69 mieszkaniami. – To w znacznym stopniu poprawi sytuację mieszkaniową w naszej gminie oraz pozwoli na realizację najpilniejszych wniosków o zamianę lokalu, w tym najprawdopodobniej złożonego przez panią Martynę – informuje Hanna Kułakowska – Michalak. – Do tego czasu prosimy o cierpliwość – dodaje.
Piotr Chmielewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Mieszkają kątem, a obok... wolny lokal
· Przypadek Oliwki poruszy włodarzy?
· Wymiana dóbr wszelakich
· Gmina prosi o cierpliwość
· Uniknąć szkolnego armageddonu
· Skargi rodziców odniosły skutek
· Siedlisko bobrów podzieliło mieszkańców
· Nie podwyższam, tylko równam
· Nie chcą bloków obok spokojnego osiedla
· Na rekreację tylko amfibią
· W busie jak w beczce ze śledziami
· Eksmisja XXL. Starocie za bramę
· Seniorzy wywracają się przed szpitalem
· Nietrafiony zarzut śledczych?
· Zatkał odpływ ze stawu i jest awantura
· Sprzątanie Jeziorki. Wśród śmieci... manekin
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Rodzice drżą o to, co będzie, gdy ich zabraknie
· Awantura na Wesołej
· Swoje obawy i nadzieje wyrażą w referendum
· Plaga fałszywych policjantów
· Kobiety o kobietach, które trzeba przypomnieć
· Zamiast marnować, poczęstuj innych
· Mieszkańcy przegrywają z wodą
· Nie chcą przedszkola na osiedlu
· Sąsiedztwo jak za karę
· Kultura jazdy a rondo Królewska
· Błyskawiczna pomoc
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
· Festiwal Otwartych Ogrodów
· Wspólna uprawa warzyw? Czemu nie!
· Przyszłość wójta i rady w rękach mieszkańców
· Na majówkę, na żaglówkę
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest