Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 717), 2018-05-11
25 lat więzienia dla „akwarysty”

KONSTANCIN-JEZIORNA Nie na dożywocie – czego oczekiwała prokuratura – ale na ćwierć wieku za kratami skazał Jakuba K. warszawski sąd okręgowy za zabójstwo przy ul. Bielawskiej w Konstancinie

Poniedziałkowy wyrok jest nieprawomocny. Ze względu na intymne szczegóły z życia ofiary (Agnieszka K. była prostytutką), na prośbę jej ojca sąd zdecydował się na utajnienie toczącego się od stycznia postępowania. Niejawne było także ustne uzasadnienie ogłoszonego w poniedziałek wyroku. Publiczności i dziennikarzom pozwolono jedynie na wysłuchanie suchej treści orzeczenia.
Obrońca oraz oskarżyciel zapowiedzieli, że rozważą apelację po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.

Motyw pozostaje zagadką
Skład sędziowski, któremu przewodniczył Ireneusz Szulewicz uznał Jakuba K. za winnego zabójstwa oraz przywłaszczenia dokumentów Agnieszki K. i skazał go na 25 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna usłyszał również nakaz zapłaty łącznie 160 tys. zł zadośćuczynienia rodzicom ofiary.
Oskarżony już podczas przesłuchania w prokuraturze przyznał się do popełnienia zbrodni. Jednak do tej pory nie jest jasne, dlaczego się jej dopuścił. Według śledczych nie było to zabójstwo na tle seksualnym. Do dramatycznego zdarzenia doszło na zamkniętym osiedlu przy ul. Bielawskiej 7 listopada 2016 roku. Jakub K. oraz jego przyszła ofiara poznali się w należącym do niego sklepie zoologicznym w Jankach. Postawny mężczyzna (przez rok w areszcie znacznie schudł) dorabiał sobie dbając o akwaria klientów. Dlatego kryminalni prowadzący śledztwo nazwali tego bezdzietnego kawalera „akwarystą”. Kiedy mężczyzna w dniu zabójstwa po raz kolejny (w ciągu czterech lat znajomości) przyjechał do Agnieszki K., ona akurat miała spotkać się z klientem. Umówili się na późniejsza godzinę. Gdy Jakub K. wrócił na miejsce, około godz. 19, pomiędzy nim a 36-latką doszło do kłótni (w czasie śledztwa nie udało się jednoznacznie wyjaśnić, co było jej powodem). Zdaniem prokuratury Jakub K. „działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia” przytrzymując ręce ofiary zaciskał swoje dłonie na jej szyi. W czasie napadu szału dwukrotnie uderzył ją drewnianą pałką w okolicę ciemieniową głowy, a następnie zacisnął na szyi ofiary pasek od torby turystycznej. Kobieta nie miała szans na przeżycie, kiedy trzymając za ten pasek, mężczyzna ciągnął jej ciało po podłodze.

Wrócił, by nakarmić psa
Jakub K. tak przeraził się tym, co zrobił, że w nocy owinięte folią ciało ofiary zapakował do walizki i wywiózł je autem na swoją posesję w Belsku Dużym za Grójcem. Tam ukrył walizkę w garażu. Aby dotrzeć do celu podróży, był zmuszony po drodze wezwać pomoc drogową.
Wedle informacji prokuratury, po dwóch dniach zabójca przyjechał do mieszkania swojej ofiary, aby nakarmić jej psa, a kilka dni później popłynął do Szwecji po rybki do swojego sklepu. Kiedy wrócił 17 listopada z zakupami promem „Polonia”, w Świnoujściu już czekali na niego policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji. Przy Jakubie K. znaleziono m.in. telefony komórkowe Agnieszki K., kartę płatniczą oraz jej dokumenty. W trakcie przesłuchania mężczyzna wskazał, gdzie ukrył ciało.
Piotr Chmielewski

tagi:    zabójstwo

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Brak pomysłu na odkorkowanie Nowej Iwicznej
· W sobotę poznamy rodziny, którym można pomóc
· Remont alei Róż jeszcze nie tuż-tuż
· Szkoda tylko, że bez boiska...
· Wolność kochamy i rozumiemy
· Boiska „ubierają się” na zimę
· Gmina wyemituje obligacje. Sfinansują budowę szkół i przedszkola
· Z mieszkańcami i dla mieszkańców
· Podniosłe obchody święta niepodległości
· Zniknie płot otaczający skwer
· Ruszyła budowa ronda w Gołkowie
· Odnowiona lokomotywa zdobi stację
· Kilometr na początek nowej S7
· Do poczytania za 50 lat!
· Cenny zabytek nadal będzie niszczał
· Dąb Książę Mazowiecki rozpadł się
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Dbają o bezpieczeństwo pieszych
· W te dni WKD pojedzie rzadziej
· Nowe volvo dla OSP Biskupice
· Vivat Niepodległa! Vivat Milanówek!
· Wielka zbiórka książek dla leczonych dzieci
· Prokuratura: Zabiła dziecko w pełni świadomie
· Tędy pojedziemy z Kałęczyna ku A2
· Mniej wody w Otrębusach
· Cel: skutecznie ratować życie
· Przy górce górka, szykuj dwa kółka
· Drogie ognisko
· Podział mandatów w radzie powiatu
· Ciepło popłynie z wnętrza ziemi?
· Poznaliśmy mistrzów ortografii!
· Psy będą szukać zaginionych
· Miliony na czysty transport
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest