Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 września 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 września 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 września 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 716), 2018-04-27
Mieszkańcy wciąż parkują bez biletów

PIASECZNO Leszek Fruba poskarżył się, że na 15 minut zaparkował samochód przy sklepie meblowym w centrum miasta i został ukarany mandatem. Okazuje się, że tego typu sytuacje wcale nie są rzadkością

Strefa płatnego parkowania została wprowadzona w centrum miasta w grudniu (od 1 lutego jeszcze ją rozszerzono). Od samego początku pomysłowi towarzyszyły liczne kontrowersje – kierowcy narzekali na konieczność ponoszenia dodatkowych opłat, za to sklepikarze cieszyli się, że przed prowadzonymi przez nich punktami wreszcie zwolnią się miejsca parkingowe. Koniec końców okazało się, że pomysł wypalił. Rotacja samochodów sprawia, że w centrum o wiele łatwiej niż kiedyś zaparkować, zrobić zakupy czy załatwić sprawę w urzędzie.

Pierwsze 45 min za darmo
Każdy kierowca może zostawić w strefie samochód na 45 minut w ciągu doby bez ponoszenia żadnych opłat. Wystarczy wziąć z parkomatu bilet parkingowy i umieścić go za szybą. Jeśli mamy do załatwienia sprawunki w różnych miejscach, możemy poruszać się w obrębie strefy na tym samym bilecie. Po przekroczeniu bezpłatnych 45 min należy pobrać kolejny, płatny już bilet parkingowy (kupując go trzeba się jednak liczyć z tym, że do czasu parkowania zostanie doliczona opłata za pierwsze, bezpłatne 45 min). Niestety, mimo że zasady parkowania w centrum miasta są dość przejrzyste, wiele osób wciąż popełnia błędy skutkujące – jak nazywają to urzędnicy obsługujący system – koniecznością ponoszenia „opłat dodatkowych”. Wielu kierowców albo nie zdaje sobie sprawy z istnienia strefy, albo, mimo że jest ona dobrze oznaczona, nie wie jaki obszar zajmuje. - Zaparkowałem kilka dni temu samochód przy sklepie meblowym obok placu Piłsudskiego i zostałem ukarany mandatem – złości się Leszek Fruba z Zalesia Górnego.
- Mam 76 lat i wiedziałem o istnieniu strefy, ale nie sądziłem że dotyczy ona także wąskiego łącznika przy sklepie. Teraz, mimo że parkowałem zaledwie 15 minut, muszę zapłacić 50 zł. Złożyłem odwołanie do burmistrza, ale nie zostało ono uznane. Dodatkowo pan, z którym w gminie rozmawiałem, straszył mnie komornikiem...

Trzeba zawsze wziąć bilet
Sprawdziliśmy. Nasz czytelnik nie ma racji, bo strefa przed sklepem meblowym jest dobrze oznakowana z obydwu stron. Trzeba tylko pamiętać, aby parkując, wziąć bilet uprawniający do bezpłatnego, 45-minutowego postoju. Pan Leszek, mimo że parkował krótko, tego nie zrobił. Zapytaliśmy, ile podobnych przypadków zdarza się w ciągu miesiąca. - W marcu kontrolerzy wystawili 1742 dokumenty opłaty dodatkowej (chodzi o mandaty, choć gmina unika tej nazwy – przyp. red.), a w lutym 1244. Łącznie od grudnia do końca marca wystawiono 4757 blankietów opłaty dodatkowej – informuje Anna Grzejszczyk z gminnego biura promocji. Przypadek pana Leszka nie jest więc odosobniony, a wielu kierowców albo nie bierze biletów, albo przekracza dozwolony czas bezpłatnego parkowania. Co ciekawe, liczby te wcale się nie zmniejszają. Gminni urzędnicy przytaczają też inne ciekawe statystyki dotyczące strefy płatnego parkowania. Na około 200 miejscach postojowych w marcu parkowało około 1400 pojazdów. Oznacza to, że na jedno miejsce przypada średnio 7 pojazdów dziennie. Jedynie około 10 proc. kierujących pobierało drugi, płatny bilet.
- Widocznym efektem wprowadzenia strefy są wolne miejsca postojowe i duża rotacja samochodów – dodaje Anna Grzejszczyk. - Docierają do nas sygnały od kupców z ulic Warszawskiej, Puławskiej i Sierakowskiego, że chcieliby też wprowadzenia strefy przed ich placówkami. W tej chwili mają przed swoimi sklepami bezpłatne parkingi, które całymi dniami są zajęte przez te same samochody.
Tomasz Wojciuk

tagi:    strefa parkowania

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Możesz pomóc Szlachetnej Paczce
· Jarmark przyciągnął mieszkańców
· Zbliża się remont alei Róż
· Dzień podziękowań i zabawy
· Pożegnali lato, powitali szkołę
· Otworzyli basen. Ale bez zjeżdżalni
· Święty Stanisław patronem miasta
· Problemy z odbudową plebanii
· Niedoróbki na Szkolnej
· Pływali aż miło
· Nowymi szlakami przez piękne miasto
· Ryxa będzie jak nowa, ale za rok
· Śmiertelny wypadek w Mrokowie
· Prażmów pożegna lato
· Problem dzików powrócił
· Cieplny rozwód dał milion oszczędności
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Eleni zaśpiewa na finał dożynek
· Nowy wóz bojowy dla OSP Biskupice
· Pruszkowski Festiwal Archeologiczny „ARTEfakty”
· Mieszkańcy bawili się na dożynkach
· Książka o historii gminy
· Cztery piętra i 300 aut. Zaparkujesz za miesiąc
· Dni Brwinowa z ostrym graniem i bitwą
· Karkołomna podróż po zmroku
· Powstanie nowoczesny punkt przesiadkowy
· 60 lat razem
· Koniec linii zastępczych. Z jednym wyjątkiem
· Śmiertelny wypadek przy budowie „Pastewnika”
· Kambo: prokuratura kończy śledztwo
· 3500 trójkątów na 100-lecie Niepodległej
· Wąż zbożowy napędził strachu
· Na inaugurację roku poświęcono nową szkołę
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest