Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 października 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 października 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 26 października 2018 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 709), 2018-03-09
Dron „powącha” kominy

GRODZISK MAZOWIECKI Strażnicy miejscy będą sterować latającym laboratorium, które badając dym unoszący się nad domem wskaże, czym jego właściciel pali w piecu. To broń w walce o czystsze powietrze

Strażnicy są już przeszkoleni w pilotowaniu dronów, sprawdzali też sprzęt w terenie. – Testy były bardzo obiecujące – podsumowuje Dariusz Zalesiński, komendant straży miejskiej w Grodzisku Mazowieckim.
– Obecnie zwróciliśmy się do urzędu miasta o zakup urządzenia. Mamy nadzieję, że nastąpi to niebawem – dodaje.
Strażnikom zależy na nowym sprzęcie, bo teraz muszą pukać do drzwi każdego domu, żeby naocznie przekonać się czym palą w piecu jego mieszkańcy. – Wiele osób denerwuje się, że podczas kontroli „wchodzimy do nich z butami”, kiedy nie jest to uzasadnione. Latające laboratorium pozwoli nam wyłapać osoby, które rzeczywiście ogrzewają mieszkanie niedozwolonymi materiałami: odpadami, płytami meblowymi, elementami z tworzyw sztucznych. Dopiero wówczas na wybrane w ten sposób posesje udamy się na kontrole – argumentuje komendant. – Niestety, wzrokowo patrząc na dym, nie jesteśmy w stanie ocenić kto czym pali - uzupełnia.
Producenci powietrznych laboratoriów dwukrotnie prezentowali ich możliwości w Grodzisku Mazowieckim, aby straż miejska mogła się przekonać o ich użyteczności. Sensory drona sprawdzają m.in. zawartości etanolu, amoniaku, chlorku wodoru, formaldehydu oraz cząstek pyłu zawieszonego PM10, PM2,5, PM1, a następnie na żywo przekazują te dane do komputera obsługiwanego przez strażnika. Te związki i cząstki wytwarzają się na skutek spalania odpadów, które według polskiego prawa nie mogą być wykorzystywane w piecach, bo przyczyniając się do powstawania smogu, są szkodliwe dla ludzi i zwierząt. Co więcej, mogą osiadać na roślinności i wnikać w glebę.
Dotychczas funkcjonariusze grodziskiej straży miejskiej – jeszcze bez latającego urządzenia – dokonali ponad 300 kontroli sanitarno-porządkowych posesji przy inwentaryzacji systemów grzewczych na terenie gminy. – Z naszych doświadczeń wynika, że niektórych mieszkańców musimy odwiedzać kilkukrotnie, bo nie słuchają naszych pouczeń. Dzięki dronowi będziemy w stanie sprawdzić, czy kolejna kontrola na danej posesji jest rzeczywiście potrzebna – tłumaczy Dariusz Zalesiński.
Koszty urządzenia – w zależności od producenta – bardzo się różnią. Dlatego jeszcze nie wiadomo, czy gmina wyda na jego zakup 60 czy bliżej 200 tys. zł.
Piotr Chmielewski

tagi:    smog    powietrzne laboratorium

Komentarze
nick: komentator,     2018-03-09   13:38:41
Oj miałbym do czego strzelać z wiatrówki...
nick: bzzzz,     2018-03-15   05:51:23
Gołym okiem widać czarnydym a smród wyczuwalny na odległość. Ale oczywiście w Grodzisku dron oczyści powietrze.
nick: Nooo,     2018-03-16   17:28:37
Gołymi oczami widać, a czuć nawet slabo niuchajacym nosem. kto pali nie tym czym powinien. I bez drona to wiadomo a potem trzeba i tak zapukać do drzwi palacych czym popadnie. Dron tylko powącha za strażników .
nick: Eko,     2018-03-25   22:27:07
PM10 to także samochody, szczególnie w zakorkowanym Grodzisku. Nie trzeba drona zeby zlokalizowac smrodzący komin

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· 20-latkowi trzeba atrakcji
· Gmina odda klucze do prawie 70 mieszkań
· Mniej gałęzi, więcej światła
· Leć, wysoko leć!
· Samochód jako... próg spowalniający
· Wierzchem za lisem
· Prezenty dla „Jedynki” z okazji 100. urodzin
· Tężnia, nasz skarb
· Wszyscy jesteśmy biegaczami świętego
· Liceum z nową halą i patronem
· Wszystko jest tu inne
· Nie każdy może być listonoszem
· Imprezy minęły, opony zostały
· Uczniowie z Jazgarzewa odwiedzili kraj Hamleta
· Chatka jak z żurnala
· Czyszczą drzewa w centrum miasta
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Uhonorowano zasłużonych mieszkańców
· Nie dożył, by odebrać należne podziękowanie
· Będzie jaśniej i bezpieczniej
· Kiedy odbudują dworek Chełmońskich?
· Wypożycz i jedź razem z maluchem
· 40 lat gminnego przedszkola
· Uczcili 100-lecie odzyskania niepodległości
· Człowiekowi od najtrudniejszych zadań
· Spacer śladami „ludzi wolności”
· Tory rowerowe z opóźnieniem
· Hala na miarę XXI wieku
· Otwarto przedszkole w Otrębusach
· Ostrzelał szkołę i poszedł spać
· Adres dobry i dla emerytów, i dla wielbicieli świata wirtualnego
· Czy uda się zagrać pierwszy mecz w 2019?
· Tędy przeszła Warszawa
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest