Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 18 maja 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 702), 2018-01-19
Wy nam miliony i my wam miliony

KONSTANCIN-JEZIORNA Samorząd stawia warszawskiej Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego twarde warunki. Sprzeda uczelni 192 hektarów, jeśli ta pójdzie mu na rękę

SGGW chciałaby stać się właścicielem gruntów w podkonstancińskich wsiach, których jest obecnie użytkownikiem wieczystym. Wynikająca z przepisów cena tych pól i łąk dla uczelni wynosi 9 mln zł, ale tak naprawdę owe 192 ha są warte wielokrotnie więcej. Ponadto jako właściciel SGGW nie będzie musiała już wnosić do gminy opłaty za użytkowanie wieczyste działek.
W ubiegłym roku uczelnia zwróciła się do władz Konstancina-Jeziorny, aby sprzedały jej te grunty z 50-procentową bonifikatą. Podczas październikowego spotkania z radnymi przedstawiciele szkoły wyjaśniali, że SGGW jest zadłużona i nie stać jej na wyłożenie całej kwoty za owe 192 ha.
Samorząd Konstancina-Jeziorny jest skłonny pójść na rękę uczelni, ale stawia swoje warunki. Radni przyjęli stanowisko, w którym zgodzili się na udzielenie bonifikaty, lecz nie tak wysokiej, jak oczekuje SGGW, bo wynoszącej 20 proc. – Rada miejska zwraca uwagę, że maksymalna stawka bonifikaty stosowanej przez nią w tego rodzaju transakcjach wynosiła 10 proc. Proponowana dla SGGW wyjątkowo wysoka stawka wynika ze zrozumienia sytuacji uczeni i jej działalności prospołecznej i edukacyjnej – tłumaczą rajcy. W ten sposób szkoła miałaby zapłacić gminie 7,7 mln zł. Jednak to nie koniec rozliczeń, ponieważ władze Konstancina chcą jednocześnie upiec kilka pieczeni na jednym ogniu.
Domagają się, żeby w jednym porozumieniu SGGW zgodziła się także na sprzedaż gminie 18,4 ha przy wjeździe do Konstancina-Jeziorny od strony Góry Kalwarii pod budowę Centrum Sportu i Rekreacji. Radni chcą przy tym, aby uczelnia również udzieliła jej 20 proc. rabatu (gmina miałaby zapłacić 3,5 mln zł). To nie wszystko – rajcom zależy również, aby z bonifikatą SGGW sprzedała jej drogi i tereny publiczne na osiedlu Obory oraz uregulowała status sąsiedniego terenu, na którym działa Klub Sportowy „Konstancin”. Mieszkańcy osiedla narzekają, że gmina obecnie nie ma możliwości inwestowania na terenie wokół bloków, bo nie jest jego właścicielem. A sportowcy i działacze są niezadowoleni, ponieważ klub nie może się rozwijać.
Ponadto gmina domaga się od uczelni, aby przelała na jej konto połowę z 2,7 mln zł zaległej opłaty za użytkowanie wieczyste Łąk Oborskich za lata 2008, 2009 i dwa miesiące 2010. Przypomnijmy, że po sporze sądowym, gmina zakupiła 86 ha Łąk w centrum miasta właśnie od SGGW, ku jej niezadowoleniu. Po tej transakcji stosunki pomiędzy uczelnią a konstancińskim ratuszem mocno się ochłodziły.
Szkoła jeszcze nie odpowiedziała w pełni na stanowisko rady miejskiej, ale prawdopodobnie jest duża szansa, że dojdzie do porozumienia pomiędzy stronami. Wiesław Bielawski, rektor uczelni odpisał jedynie, iż ostateczne stanowisko SGGW zostanie przedstawione, kiedy szkoła zorientuje się które tereny na osiedlu Obory i za jaką cenę może przekazać gminie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że szkoła tak jak podważała, nadal będzie podważać wysokość zaległej opłaty za Łąki Oborskie, jakiej żąda od niej gmina.
Piotr Chmielewski

tagi:    SGGW uzgodnienia

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Zostałam potraktowana jak śmieć
· Ukłony dla strażaków. „Zostawiacie rodziny, by nieść pomoc”
· Samodzielny jak sołtys?
· Mateusz, duma szkoły w Mrokowie
· Remont mostu, koszmar na dojazdach
· Ostatnie pożegnanie „Stacha”
· Najbardziej zakurzona droga Głoskowa
· Bogu na chwałę, ludziom na pożytek
· Biało-czerwone skoki
· Na rolkach przez miasto
· Najlepsze miejsce do modlitwy
· Bractwo miecza, garnka i podpłomyka
· Fontanna to nie kąpielisko
· Starostwo broni dwóch kierunków
· Przeżył potrącenie przez Intercity
· Irytacja i przerażenie, czyli debata o bezpieczeństwie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Profesor też trafi do albumu
· Poznajmy prawdziwych patriotów
· Są szlaki, jest przewodnik. Tylko korzystać!
· Utrudnienia dla kierowców
· Turniej tenisa stołowego o puchar wójta
· Powstanie nowa szkoła
· Upamiętnili rocznicę uchwalenia konstytucji
· „Dwójce” wyrośnie skrzydło
· Za tydzień wielki test wiedzy o Pruszkowie
· Trzymał na balkonie marihuanę wartą milion złotych
· Ogródek stworzony wspólnymi rękami
· Milion na place zabaw
· Niepodległa na muralu
· Groźny zabójca ukrywał się pod Pruszkowem
· Mieszkańcy nie ufają swoim policjantom?
· Stół do gry w... nogę i nie tylko
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest