Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 701), 2018-01-12
Mieszkańcy przegrywają z wodą

NADARZYN Kilkunastu mieszkańców ulicy Rubinowej w Ruścu od dwóch lat zmaga się z wodą zalewającą ich posesje. Zdesperowani ludzie obwiniają winą sąsiada, który podnosząc działkę zasypał kanały odprowadzające wodę do pobliskiej rzeki

- Teraz i tak nie jest tu najgorzej, bo nie pada i wszystko zamarzło
– cieszy się Janusz Gajewski, mieszkający na końcu wąskiej drogi. Pan Janusz wita nas w kaloszach i zabiera na wycieczkę po okolicy. - Ulica Rubinowa to tak naprawdę grobla – mówi. - Proszę spojrzeć, po jej obydwu stronach stoi woda.

Do ubiegłego roku wszystko było w porządku
Większość mieszkańców ma domy po lewej stronie Rubinowej (wjeżdżając od strony ulicy Głównej). To podmokły teren, z którego jednak do tej pory udawało się odprowadzać wodę. Wilgoć przesiąkała pod groblą (jakiś czas temu gmina zrobiła nawet specjalny przepust) i spływała do rowu. Ten odprowadzał ją do stawu. Ze stawu zbierającego kolejnym rowem płynęła do pobliskiej rzeki. Naprzeciwko domu pana Janusza jest niezamieszkała, prawie hektarowa działka, na której był do tej pory rów melioracyjny oraz pięć dochodzących do niego kanałów. Ten system odwodnieniowy na bieżąco konserwowano i sprawdzał się znakomicie. Niestety, niedawno działka zmieniła właściciela, który zaczął ją podwyższać. - Nowy sąsiad zaczął od nawiezienia kilkudziesięciu wywrotek ziemi i zasypania kanałów – nie kryje goryczy pan Janusz. - To wszystko działo się latem ubiegłego roku. Od tego momentu zaczęliśmy mieć problemy z zalewaniem.

Chcą naprawy systemu odwodnienia
W podobnej sytuacji jak Janusz Gajewski są także inni mieszkańcy. - Jednak sąsiedzi przynajmniej mają tyle szczęścia, że nie muszą wypompowywać wody z piwnicy – nie kryje swojego rozgoryczenia mężczyzna. Część działki Anny Sobali porastają stojące w wodzie gęste trawy, charakterystyczne dla krajobrazu bagiennego. - Żeby zrobić wybieg dla psów, musiałam przywieźć wywrotkę piasku – mówi pani Anna. - Jak popada, pod wodą mam także szambo, które wybija.
Na działce obok stoi natomiast zanurzony w wodzie... transformator. Ta nieruchomość jest póki co niezamieszkana. - Właścicielka miała się tu budować, ale jak zobaczyła tą wodę to zrezygnowała – mówi kolejny sąsiad Adam Kaszuba. Bliżej ulicy Głównej jest kolejna nisko położona działka, cała zalana wodą. A właściwie szambem, które spływa tu po każdych większych opadach deszczu.

Proszą o pomoc, ale bez rezultatu
Janusz Gajewski rozkłada na stole kilkadziesiąt pism, które na przestrzeni ostatniego roku wysłał do różnych instytucji. W marcu ubiegłego roku poinformował o naruszeniu drenów Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Spotkał się też z nieżyjącym już wójtem Nadarzyna Januszem Grzybem, informując go o fatalnym stanie rozjeżdżanej przez ciężkie samochody ulicy Rubinowej. Potem pisał jeszcze m.in. do gminnego referatu środowiska, prosząc o udrożnienie rowu i kanałów odwadniających. - W listopadzie nie wytrzymałem i złożyłem nawet zawiadomienie do prokuratury – mówi Janusz Gajewski. - Powiadomiłem ją o wszystkich zaniechaniach gminy na naszym terenie. Jesteśmy w tragicznej sytuacji i pilnie potrzebujemy pomocy. Chcemy tylko, żeby gmina odbudowała ulicę Rubinową i po jej obydwu stronach zrobiła odwodnienie, udrażniając przy okazji odpływ do rzeki.
Próbowaliśmy poprosić o komentarz w tej sprawie Franciszka Majka, prezesa Gminnej Spółki Wodno-Melioracyjnej „Nadarzyn”, jednak pan prezes jest obecnie na zwolnieniu lekarskim i wróci do pracy najwcześniej za dwa tygodnie. Udało nam się natomiast skontaktować z wicewójtem Tomaszem Muchalskim. - Odwodnienie tego terenu nie jest zadaniem właściciela drogi tylko gminnej spółki wodnej, nad którą nadzór sprawuje starostwo powiatowe – wyjaśnia wicewójt Muchalski. - Przydrożne rowy rzeczywiście leżą w naszej gestii, ale za meliorację na działkach nie odpowiadamy. Niektórzy mieszkańcy sami przerywają sączki, a potem wszystkich zalewa. Co do ewentualnego odwodnienia ulicy Rubinowej to po pierwsze tam nie do końca są uregulowane kwestie własnościowe, a po drugie – problem nie dotyczy samej drogi, która jest wyżej, tylko położonych niżej działek, na których zbiera się woda.
- Mam nadzieję, że WZMiUW wreszcie ujmie dochodzący do rzeczki rów w swojej ewidencji – mówi Janusz Gajewski. - Wówczas gminna spółka wodna będzie musiała go konserwować, co rozwiąże przynajmniej część naszych problemów.
Tomasz Wojciuk

tagi:    Rusiec    ulica Rubinowa

Komentarze
nick: Gosc,     2018-01-17   20:02:41
Zasypali zbiornik wody przy Hotelu Georg i gdzies ta woda musi znalezc ujscie i prawem grawitacji spłyneła na teren nizej polozony a ujscia nie ma !

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Uniknąć szkolnego armageddonu
· Skargi rodziców odniosły skutek
· Siedlisko bobrów podzieliło mieszkańców
· Nie podwyższam, tylko równam
· Nie chcą bloków obok spokojnego osiedla
· Na rekreację tylko amfibią
· W busie jak w beczce ze śledziami
· Eksmisja XXL. Starocie za bramę
· Seniorzy wywracają się przed szpitalem
· Nietrafiony zarzut śledczych?
· Zatkał odpływ ze stawu i jest awantura
· Sprzątanie Jeziorki. Wśród śmieci... manekin
· Zalewa Skolimów. To efekt zaniedbań?
· Remont drogi. Odcięci na rok!
· Tor do ćwiczeń równowagi i mijanek
· Przystanek jest, ale dla kogo?
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Awantura na Wesołej
· Swoje obawy i nadzieje wyrażą w referendum
· Plaga fałszywych policjantów
· Kobiety o kobietach, które trzeba przypomnieć
· Zamiast marnować, poczęstuj innych
· Mieszkańcy przegrywają z wodą
· Nie chcą przedszkola na osiedlu
· Sąsiedztwo jak za karę
· Kultura jazdy a rondo Królewska
· Błyskawiczna pomoc
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
· Festiwal Otwartych Ogrodów
· Wspólna uprawa warzyw? Czemu nie!
· Przyszłość wójta i rady w rękach mieszkańców
· Na majówkę, na żaglówkę
· Linia 400 kV – nowe otwarcie
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest