Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 18 maja 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 695), 2017-11-17
Nie chcą w sąsiedztwie blokowiska

LESZNOWOLA Części mieszkańców Wilczej Góry nie podoba się projekt nowego planu zagospodarowania przestrzennego, sprzyjający zagęszczeniu na terenie miejscowości zabudowy mieszkaniowej. – Najpierw niech gmina wybuduje nam drogi, zrobi odwodnienie i powiększy szkołę, a dopiero potem otwiera furtkę dla deweloperów – mówili podczas wyłożenia planu zdesperowani ludzie

Było to już drugie wyłożenie planu miejscowego dla Wilczej Góry. Pierwsze odbyło się na przełomie stycznia i lutego, a uwagi można było składać do połowy marca, ale z tej możliwości skorzystało niewiele osób. – Nic o tym nie wiedzieliśmy – mówili mieszkańcy, którzy we wtorek tłumnie stawili się w urzędzie gminy.

O zmianę planu wystąpiły dwie osoby
– Drastycznych zmian planu w porównaniu do obowiązującego tu nie widzę – powiedziała na powitanie prowadząca spotkanie Ewa Gurtowska, kierownik gminnego referatu urbanistyki i planowania przestrzennego. – Teren zachował swój mieszkaniowo-usługowy charakter. Obszar przy Kanale Piaseczyńskim przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową ekspansywną, po uwagach, został przekwalifikowany na teren pod zabudowę mieszkaniową. Teren przy ul. Żwirowej nadal jest usługowo-mieszkaniowy.
Jedna z mieszkanek, Marzena Kozłowska zapytała, jakie były przesłanki do zmian charakteru przestrzeni. Ewa Gurtowska poinformowała, że do zmiany planu miejscowego gmina przystępuje na wniosek mieszkańców. Jak się potem okazało, wystąpiły o to raptem... dwie osoby. Ich nazwisk nie ujawniono ze względu na ochronę danych osobowych.

Każdy kij ma dwa końce
Przybyli na spotkanie mieszkańcy, głównie z ul. Przyleśnej i Polnej, zarzucili gminie, że w nowym planie chce zmniejszyć powierzchnię działek, zwiększyć współczynnik intensywności zabudowy, ograniczyć powierzchnię biologicznie czynną, a możliwą wysokość domów podnieść do aż 12 m. Oczywiście na terenie Wilczej Góry znajdują się różne obszary i w każdym z nich gmina chce wprowadzić nieco inne parametry. Na przykład na tzw. uroczysku, czyli terenie przy ul. Przyleśnej zajmującym około 17 ha, gdzie w latach 90. miało powstać osiedle domków, zaproponowano zmniejszenie minimalnej powierzchni działki z 1000 m kw. do 800 m kw., a powierzchni biologicznie czynnej z 70 do 50 proc. Wielu mieszkańców uważa, że to celowe działanie, które sprawi, że na tym obszarze będzie można postawić więcej domów. Z kolei w położonej bardziej na wschód strefie, gdzie teraz dominuje zabudowa ekstensywna i działki mają po 1800 m kw., budować można byłoby się już na działkach 900-metrowych. Przy czym zabudowę jednorodzinną zastąpiłaby zabudowa jednorodzinna wolnostojąca i bliźniacza, co w praktyce oznacza możliwość wydzielenia w jednym budynku do czterech lokali mieszkalnych. – Podstawowe funkcje tych terenów się nie zmieniły, zmieniły się tylko ich parametry. Zrobiliśmy to na wniosek właścicieli, którzy mają w Wilczej Górze nieruchomości – przekonywała mieszkańców Ewa Gurtowska. Ci jednak mieli zupełnie inne zdanie. – A nam się wydaje, że zrobiliście to na wniosek dewelopera – nie dawali za wygraną wściekli ludzie.
Na spotkaniu byli także obecni starzy mieszkańcy, byli lub obecni rolnicy, którzy są zainteresowani zbyciem swoich działek. – Nie decydujcie państwo o naszych nieruchomościach, my się do waszych nie wtrącamy – mówili. Oni również mają swoje racje. Ceny dziełek w Wilczej Górze kształtują się na poziomie 250-300 zł za m kw. O wiele łatwiej jest sprzedać nieruchomość, która ma 800 czy 900 m kw., niż parcelę dwa razy większą, która kosztuje około pół miliona złotych.

Mieszkańcy wniosą uwagi, o planie zdecyduje rada gminy
Niezadowoleni z nowego planu mieszkańcy podnosili, że w Wilczej Górze nie ma dróg dojazdowych, występują problemy z zalewaniem, a latem spada w rurach ciśnienie wody. Podkreślali, że pobliska szkoła w Lesznowoli też jest przepełniona. – Najpierw należy zadbać o odpowiednią infrastrukturę, a dopiero potem zapraszać nowych mieszkańców – grzmieli. – Nie byliście w stanie pomyśleć o tym przez 20 lat, a teraz chcecie zagęszczać zabudowę. – Zróbmy 1000-metrowe działki z jednym domem, w którym będzie mieszkała jedna rodzina. We Władysławowie nie ma miejsca na blokowiska – argumentował radny Tomasz Filipowicz. – Koniec końców plan miejscowy i tak zatwierdza rada gminy. Wierzę w rozsądek radnych, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że gmina nie jest przygotowana na gwałtowny dopływ nowych mieszkańców.
Teraz wszyscy niezadowoleni z propozycji planu mogą składać do niego swoje uwagi, które będzie rozpatrywać wójt. Wnioskami zajmie się komisja ładu przestrzennego, a nowy plan zatwierdzi stosowną uchwałą rada gminy. Prawdopodobnie nastąpi to jednak dopiero wiosną przyszłego roku.
Tomasz Wojciuk


Komentarze
nick: jasio,     2017-11-22   22:02:22
tak nagina się przepisy w gminie fair play mafia gminno deweloperska

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Zostałam potraktowana jak śmieć
· Ukłony dla strażaków. „Zostawiacie rodziny, by nieść pomoc”
· Samodzielny jak sołtys?
· Mateusz, duma szkoły w Mrokowie
· Remont mostu, koszmar na dojazdach
· Ostatnie pożegnanie „Stacha”
· Najbardziej zakurzona droga Głoskowa
· Bogu na chwałę, ludziom na pożytek
· Biało-czerwone skoki
· Na rolkach przez miasto
· Najlepsze miejsce do modlitwy
· Bractwo miecza, garnka i podpłomyka
· Fontanna to nie kąpielisko
· Starostwo broni dwóch kierunków
· Przeżył potrącenie przez Intercity
· Irytacja i przerażenie, czyli debata o bezpieczeństwie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Profesor też trafi do albumu
· Poznajmy prawdziwych patriotów
· Są szlaki, jest przewodnik. Tylko korzystać!
· Utrudnienia dla kierowców
· Turniej tenisa stołowego o puchar wójta
· Powstanie nowa szkoła
· Upamiętnili rocznicę uchwalenia konstytucji
· „Dwójce” wyrośnie skrzydło
· Za tydzień wielki test wiedzy o Pruszkowie
· Trzymał na balkonie marihuanę wartą milion złotych
· Ogródek stworzony wspólnymi rękami
· Milion na place zabaw
· Niepodległa na muralu
· Groźny zabójca ukrywał się pod Pruszkowem
· Mieszkańcy nie ufają swoim policjantom?
· Stół do gry w... nogę i nie tylko
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest