Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 18 maja 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 695), 2017-11-17
Świąteczni biegacze: Patriotyzm zobowiązuje

KONSTANCIN-JEZIORNA Przeszło 500 mieszkańców miasta uzdrowiskowego i jego sympatyków wspólnie uczciło w sobotę Narodowe Święto Niepodległości uczestnicząc w biegu

Po tym jak lokalne władze i organizacje oddali hołd bohaterom sprzed 99 lat składając kwiaty przed konstancińskimi pomnikami, w południe wyruszył Bieg Niepodległości. Około 140 uczestników pokonało ulice centrum miasta i finiszowało w Parku Zdrojowym. Gdy dotarli do mety, z nieba lunął deszcz przemieszany ze śniegiem.
Wśród mężczyzn, po raz kolejny, zwyciężył 25-letni piasecznianin Krzysztof Wasiewicz. – Mam sentyment do konstancińskiego Biegu Niepodległości. Po raz pierwszy wystartowałem w nim, gdy tylko zacząłem trenować biegi. Lubię też atmosferę, która tworzona jest wokół zawodów oraz Park Zdrojowy – mówił na mecie. Tuż po Wasiewiczu na podium stanęli kolejno: Bartosz Kucharski, 16-latek z Piaseczna, który zastąpił bieganiem grę w piłkę nożną oraz Jan Mordel. W kategorii kobiet, również jak przed rokiem, triumfowała Aleksandra Płocińska, 18-latka z Konstancina. Na drugim stopniu podium stanęła 19-letnia Oliwia Malmon, która w tym roku zdobyła mistrzostwo Polski na 800 m. Brąz wywalczyła Klaudia Szymańska.

Pobiegłam dla ojczyzny
Ale zwycięzców w sobotnim biegu było znacznie więcej. To wszyscy ci, którzy pobiegli ten jeden raz z okazji święta. – Wystartowałem spontanicznie, w dżinsach. Patriotyzm zobowiązuje – tłumaczył nam Arkadiusz Zewar, konstanciński radny. Inna mieszkanka miasta Maria Bremer pokonała dystans z całą rodziną – mężem, synem, bratanicą i kuzynem. – Pobiegłam dla ojczyzny. Rano mi się nie chciało, ale stwierdziłam, że trzeba – oznajmiła. Inny konstancinianin, 62-letni Przemysław Olesiński też przyznał, iż „wystartował dla niepodległej”. Jednak pod koniec zabrakło mu sił i doszedł spacerkiem. Wśród biegaczy byli też obcokrajowcy. – Mój pradziadek pochodził ze Lwowa. Mieszkam w Konstancinie i codziennie jeżdżę do pracy w Warszawie rowerem – zdradzał łamaną polszczyzną Amos Wapisky, Amerykanin. Na miejscowe zawody biegowe wybrał się z córkami Sofiją i Aniką.
Tak jak rok temu, ostatnia metę pokonała roześmiana rodzina z Bemowa – Magdalena Jelonek, Krzysztof Ramotowski oraz ich 15-miesięczna córka Ania. Mają przyjaciół z Konstancina-Jeziorny i po prostu pokochali atmosferę tutejszych obchodów Święta Niepodległości. – W ogóle wcześniej nie trenowaliśmy – przyznał pan Krzysztof.
Po dorosłych, na krótszych dystansach ścigały się dzieci – od przedszkolaków po gimnazjalistów.
Pobiegli czy nie, uczestnicy imprezy ustawili się następnie w długą kolejkę po grochówkę, którą tego dnia tradycyjnie częstowali przedstawiciele miejscowych restauracji. Kosztowano ją przy dźwiękach pieśni patriotycznych dobiegających z amfiteatru. O oprawę muzyczną zadbał 11 listopada miejscowy Big Band Rondo.
O realiach walki o niepodległość mówili w sobotę rekonstruktorzy z mobilnego muzeum wojskowości z Niepołomic. Dali pokaz szermierki, zaprezentowali również broń i mundury legionistów oraz wojsk zaborczych. – Aby w 1918 roku stworzyć armię z żołnierzy, którzy służyli w trzech różnych zaborach, wykonano ogromną pracę. Polska nie istniała przez 123 lata, to trzy pokolenia – uświadamiał Michał Fludziński, historyk-amator, spadochroniarz i były wojskowy.

Słodka niepodległość
Konstancińskie, dwudniowe obchody Święta Niepodległości zwieńczył niedzielny, uroczysty koncert „Ojczyzno ma...” w Hugonówce. W wypełnionej po brzegi sali koncertowej zabrzmiały nie tylko najpiękniejsze pieśni patriotyczne, najpopularniejsze piosenki żołnierskie, lecz także przejmujące wiersze. Zaśpiewali znakomici soliści operowi Ryszard Morka, Grażyna Mądroch oraz Robert Dymowski z towarzyszeniem Orkiestry Kameralnej Intermezzo. Po koncercie odbył się tradycyjny „Wieczór Polaków”. Wszyscy zebrani wznieśli toast za niepodległą ojczyznę, a burmistrz Kazimierz Jańczuk częstował niepodległościowym, biało-czerwonym tortem. Mecenasem koncertu był Tadeusz Koss, jeden z mieszkańców Konstancina-Jeziorny. Obchodom patronował Kurier Południowy.
Piotr Chmielewski


Przeczytaj też
Pomóż Dominice i Filipowi (2018-05-18)
Poznajmy prawdziwych patriotów (2018-05-11)
Brązowa Ola (2018-03-23)
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Zostałam potraktowana jak śmieć
· Ukłony dla strażaków. „Zostawiacie rodziny, by nieść pomoc”
· Samodzielny jak sołtys?
· Mateusz, duma szkoły w Mrokowie
· Remont mostu, koszmar na dojazdach
· Ostatnie pożegnanie „Stacha”
· Najbardziej zakurzona droga Głoskowa
· Bogu na chwałę, ludziom na pożytek
· Biało-czerwone skoki
· Na rolkach przez miasto
· Najlepsze miejsce do modlitwy
· Bractwo miecza, garnka i podpłomyka
· Fontanna to nie kąpielisko
· Starostwo broni dwóch kierunków
· Przeżył potrącenie przez Intercity
· Irytacja i przerażenie, czyli debata o bezpieczeństwie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Profesor też trafi do albumu
· Poznajmy prawdziwych patriotów
· Są szlaki, jest przewodnik. Tylko korzystać!
· Utrudnienia dla kierowców
· Turniej tenisa stołowego o puchar wójta
· Powstanie nowa szkoła
· Upamiętnili rocznicę uchwalenia konstytucji
· „Dwójce” wyrośnie skrzydło
· Za tydzień wielki test wiedzy o Pruszkowie
· Trzymał na balkonie marihuanę wartą milion złotych
· Ogródek stworzony wspólnymi rękami
· Milion na place zabaw
· Niepodległa na muralu
· Groźny zabójca ukrywał się pod Pruszkowem
· Mieszkańcy nie ufają swoim policjantom?
· Stół do gry w... nogę i nie tylko
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest