Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 18 maja 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 695), 2017-11-17
Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle?

PIASECZNO/POWIAT Poirytowani kierowcy i pasażerowie autobusów. – Czy skrzyżowania ul. Julianowskiej z Chyliczkowską nie można było zrobić lepiej? – pytają. Co na to drogowcy?

Ze względu na zbliżającą się przebudowę krzyżówki ul. Chyliczkowskiej z obwodnicą miasta (ul. Armii Krajowej), wcześniej starostwo przesunęło i wybudowało zupełnie nowy wylot ul. Julianowskiej w Chyliczkowską. Co podkreślają mieszkańcy, wykonawca przeprowadził prace bardzo sprawnie. Od kilku tygodni kierowcy (a także piesi) mogą korzystać z nowo powstałego skrzyżowania i... narzekają.

Dajcie nam wysiąść!
– Moim zdaniem przy tej inwestycji popełniono kilka błędów – komentuje jedna z mieszkanek ul. Chyliczkowskiej (prosiła, żeby nie podawać jej nazwiska, bo „to nie tylko jej opinia”). Codziennie obserwuje długie korki przed oknami domu.
– Przed przebudową tak nie było
– dodaje. Jej zdaniem źle skonstruowano wyjazd z ul. Julianowskiej. – Samochody, które skręcają z Julianowskiej w Chyliczkowską blokują przejazd autom, które na Chyliczkowskiej chcą się ustawić na pasie dla skręcających w stronę Warszawy. Z tego powodu kolejka zainteresowanych skrętem w prawo rośnie, gdy jednocześnie prawoskręt jest pusty. To chyba nie do końca zostało dobrze przemyślane – uważa.
Z powodu ciągłego korka na Chyliczkowskiej, gromy na drogowców ciskają pasażerowie autobusu linii 710, który do Piaseczna dojeżdża od strony Konstancina-Jeziorny. Po budowie nowego wylotu ul. Julianowskiej, przystanek usytuowano za skrzyżowaniem, na wspomnianym już prawoskręcie. – Żeby pokonać ostatnie kilkadziesiąt metrów Chyliczkowskiej, autobus stoi w korku przez 20-25 minut. Nie będę cytowała, co na ten temat mówią pasażerowie. Są po prostu źli i mają dość – opowiada Krystyna Niamtrakon stale korzystająca z linii 710. – Usytuowanie przystanku za skrzyżowaniem było moim zdaniem złym rozwiązaniem. Gdyby przeniesiono go przed krzyżówkę, ludzie mogliby wysiąść, a nie czekać aż autobus wyjedzie z korka – tłumaczy. – A może jeszcze udałoby się zmienić lokalizację przystanku? – zastanawia się.
Ksawery Gut, członek zarządu powiatu nadzorujący realizację powiatowych inwestycji, przekonuje, że układ nowego skrzyżowania przed jego realizacją został dokładnie przemyślany. – Problem polega na tym, że wykonaliśmy swoje, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - nie – argumentuje. – Nasza inwestycja będzie ściśle powiązana z przebudowanym skrzyżowaniem ul. Chyliczkowskiej z obwodnicą. Proszę zwrócić uwagę, że wykonaliśmy pas dla jadących prosto, w stronę centrum miasta, choć jeszcze na wprost pojechać nie można, a jedynie skręcić w lewo. Dlatego powstaje tak długi korek – wyjaśnia.
Zdaniem Ksawerego Guta na obecny stan na Chyliczkowskiej może mieć również wpływ trwająca przebudowa równoległej ulicy Okulickiego.
Kiedy sytuacja na tym węźle się poprawi? Najprawdopodobniej dopiero na wiosnę. GDDKiA informuje, że ze względu na przeciągające się uzgodnienia dokumentacji, opóźniona przebudowa skrzyżowania Chyliczkowskiej z obwodnicą ruszy w listopadzie, ale ze względu na zimę, nieco się przeciągnie.

Piesi wolą ścieżkę rowerową
Korki to jednak zdaniem naszych czytelników, nie jedyny feler nowego rozwiązania drogowego. – Na nowym odcinku ul. Julianowskiej beznadziejnie usytuowano przejście dla pieszych, za bardzo odsunięto je od skrzyżowania. Nikt nie pójdzie tak daleko, to nielogiczne – ocenia mieszkanka Chyliczkowskiej. – Z tego powodu idący chodnikiem wzdłuż ulicy, przed krzyżówką przechodzą na drugą stronę jezdni, na... ścieżkę rowerową – opisuje. – Dlaczego zebry nie można było namalować na skrzyżowaniu? Takie rozwiązanie w Warszawie jest powszechne – docieka czytelniczka.
Ksawery Gut tłumaczy, że przejście specjalnie odsunięto od wyjazdu w Chyliczkowską. – Bo gdyby na pasach stanął skręcający autobus, wówczas nikt nie przeszedłby przez ulicę – zauważa.
Piotr Chmielewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Zostałam potraktowana jak śmieć
· Ukłony dla strażaków. „Zostawiacie rodziny, by nieść pomoc”
· Samodzielny jak sołtys?
· Mateusz, duma szkoły w Mrokowie
· Remont mostu, koszmar na dojazdach
· Ostatnie pożegnanie „Stacha”
· Najbardziej zakurzona droga Głoskowa
· Bogu na chwałę, ludziom na pożytek
· Biało-czerwone skoki
· Na rolkach przez miasto
· Najlepsze miejsce do modlitwy
· Bractwo miecza, garnka i podpłomyka
· Fontanna to nie kąpielisko
· Starostwo broni dwóch kierunków
· Przeżył potrącenie przez Intercity
· Irytacja i przerażenie, czyli debata o bezpieczeństwie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Profesor też trafi do albumu
· Poznajmy prawdziwych patriotów
· Są szlaki, jest przewodnik. Tylko korzystać!
· Utrudnienia dla kierowców
· Turniej tenisa stołowego o puchar wójta
· Powstanie nowa szkoła
· Upamiętnili rocznicę uchwalenia konstytucji
· „Dwójce” wyrośnie skrzydło
· Za tydzień wielki test wiedzy o Pruszkowie
· Trzymał na balkonie marihuanę wartą milion złotych
· Ogródek stworzony wspólnymi rękami
· Milion na place zabaw
· Niepodległa na muralu
· Groźny zabójca ukrywał się pod Pruszkowem
· Mieszkańcy nie ufają swoim policjantom?
· Stół do gry w... nogę i nie tylko
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest