Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 23 listopada 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 691), 2017-10-20
Na „7” ratują życie jako pierwsi

TARCZYN Od kilku dni tarczyńscy strażacy-ochotnicy dysponują nową scanią do ratownictwa technicznego. – Radość jest ogromna – mówi Emil Maliszewski, prezes jednostki

Ochotnicza Straż Pożarna w Tarczynie to jedna z najważniejszych jednostek w powiecie. Jest położona blisko szosy krajowej nr 7, na której niemal co kilka dni dochodzi do poważnych wypadków drogowych. Ze względu na wysokie prędkości, często trzeba rozcinać karoserie rozbitych aut, aby uwolnić kierowcę lub pasażera. – Cokolwiek dzieje się na „siódemce”, strażacy z Tarczyna są na miejscu pierwsi, jeszcze przed naszymi załogami. To ważne, że w tej jednostce stale dyżuruje kierowca – przyznaje st. kpt. Łukasz Darmofalski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie.
W tym roku OSP Tarczyn wyjeżdżała z garaży do 184 zdarzeń, 132 z nich to były „miejscowe zagrożenia”, które nie są pożarami, ale właśnie głównie wypadkami samochodowymi. W ubiegłym roku druhowie z Tarczyna nieśli pomoc 198 razy.
Tarczyńscy strażacy mają świadomość swojej roli. Dlatego w zeszłym roku zaczęli przekonywać włodarzy gminy do zakupu nowoczesnego samochodu do ratownictwa technicznego. – Dotychczas do wypadków jeździliśmy lublinem. Jednak ten samochód nie spełniał standardów, które są na nas narzucane. Sprzęt był w nim źle rozmieszczony, brakowało też wody i środka pianotwórczego do gaszenia pojazdów. A wypadków przybywa – tłumaczy Emil Maliszewski, prezes tarczyńskiego OSP.
Burmistrz Barbara Galicz przyznaje, że kiedy usłyszała oczekiwania druhów, w pierwszej chwili była nieco zaskoczona. – Powiedziałam, że chyba troszkę przesadzają, bo przecież niedawno gmina kupiła im ciężki samochód gaśniczy za 800 tys. zł. Zastanawiałam się, skąd my ponownie tak duże pieniądze znajdziemy w budżecie – mówi. – W końcu umówiliśmy się, że jeśli uda się mi pozyskać dofinansowanie, kupimy samochód, a jeśli nie, strażacy nie będą mieli żalu – dodaje. – O dotacje na samochód strażacki nie jest teraz łatwo. Ze względu na zmieniający się klimat, wichury i podtopienia o wsparcie na zakup wozów stara się wiele gmin.
Mnóstwo pism i spotkań przyniosło jednak oczekiwany skutek. Od samorządu Mazowsza, komend głównych i wojewódzkich straży pożarnej oraz funduszy ochrony środowiska udało się pani burmistrz pozyskać w sumie prawie 586 tys. zł. Gmina dołożyła brakujące 200 tys. zł, i tak w połowie poprzedniego tygodnia scania P320 zajechała przed tarczyński ratusz.
Strażacy nie pozostawali z założonymi rękoma i sami uzbierali od prywatnych sponsorów około 20 tys. zł na dodatkowe wyposażenie wozu. W ten sposób udało się zakupić m.in. narzędzie do odciągania kabla energetycznego i pompę pływakową. – Cieszymy się z przestrzeni w scanii, ulokowania sprzętu i możliwości szybkiego podania środka pianotwórczego, który jest dozowany w bardzo oszczędny sposób. Do tej pory, jeśli palił się samochód, musieliśmy na miejsce wzywać drugi wóz naszej jednostki z wodą – tłumaczy prezes Maliszewski.
Scania wozi ze sobą trzy tony wody, na jej wyposażeniu są piły i inne urządzenia m.in. do cięcia karoserii. Jest także defiblyrator AED do ratowania życia. Auto jest naszpikowane elektroniką, są kamery, tablet z nawigacją oraz panel dotykowy do obsługi wyposażenia samochodu.
Poprzednie, ciężkie volvo, OSP Tarczyn otrzymało w 2007 roku, kolejny wóz strażacki (mercedesa) gmina zakupiła dla OSP Suchodół w 2011 roku. Dwa lata później scanię dostał OSP Kotorydz.
Piotr Chmielewski

tagi:    nowa scania    OSP Tarczyn

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Brak pomysłu na odkorkowanie Nowej Iwicznej
· W sobotę poznamy rodziny, którym można pomóc
· Remont alei Róż jeszcze nie tuż-tuż
· Szkoda tylko, że bez boiska...
· Wolność kochamy i rozumiemy
· Boiska „ubierają się” na zimę
· Gmina wyemituje obligacje. Sfinansują budowę szkół i przedszkola
· Z mieszkańcami i dla mieszkańców
· Podniosłe obchody święta niepodległości
· Zniknie płot otaczający skwer
· Ruszyła budowa ronda w Gołkowie
· Odnowiona lokomotywa zdobi stację
· Kilometr na początek nowej S7
· Do poczytania za 50 lat!
· Cenny zabytek nadal będzie niszczał
· Dąb Książę Mazowiecki rozpadł się
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Dbają o bezpieczeństwo pieszych
· W te dni WKD pojedzie rzadziej
· Nowe volvo dla OSP Biskupice
· Vivat Niepodległa! Vivat Milanówek!
· Wielka zbiórka książek dla leczonych dzieci
· Prokuratura: Zabiła dziecko w pełni świadomie
· Tędy pojedziemy z Kałęczyna ku A2
· Mniej wody w Otrębusach
· Cel: skutecznie ratować życie
· Przy górce górka, szykuj dwa kółka
· Drogie ognisko
· Podział mandatów w radzie powiatu
· Ciepło popłynie z wnętrza ziemi?
· Poznaliśmy mistrzów ortografii!
· Psy będą szukać zaginionych
· Miliony na czysty transport
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest