Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 686), 2017-09-15
Cenne znaleziska wróciły do Piaseczna

PIASECZNO Niedawno do Muzeum Regionalnego wróciły zabytkowe eksponaty, wykopane przez archeologów jesienią 2009 roku podczas przebudowy pl. Piłsudskiego. Na razie jednak, jako że muzeum jest w przebudowie, nie ma ich gdzie wyeksponować...

We wrześniu 2009 roku pod płytą rynku odkryto m.in. studnię sprzed co najmniej 200 lat. O sprawie poinformował nas wówczas Sebastian Bryciński, pasjonat historii. – Wiedząc, że w tym miejscu mogą znajdować się cenne znaleziska, powiadomiłem również konserwatora zabytków – wspomina. – Nie chciałem, żeby powtórzyła się sytuacja z 2008 roku, kiedy to przeprowadzano przez rynek linię ciepłowniczą. Na placu przed kościołem św. Anny przecięto wtedy ścianę piwnicy gotyckiego ratusza. Ze znajomym archeologiem dosłownie spod łopaty koparki zbieraliśmy części biżuterii, fragmenty kafli, krucyfiks, elementy tureckiej fajki z XVII w. Widziałem, jak zniszczony został szklany, renesansowy kielich. Niestety, nie było wówczas możliwości zrobienia dokumentacji, a dwa dni potem wykonawca zasypał piwnice.

Cenne znaleziska w miejscu fontanny
W miejscu, w którym znajduje się dzisiaj słynna fontanna, dawniej stał miejski ratusz. – Kiedy rozpoczęły się prace, zadzwoniłem do archeologa Andrzeja Jankowskiego. Powiadomiłem też wojewódzką konserwator zabytków Barbarę Jezierską, która po zapoznaniu się dokumentacją wstrzymała prace na tej części placu – mówi Bryciński. Archeolodzy gruntownie przebadali studnię i odkryte w jej sąsiedztwie fragmenty fundamentów. Wszystkie znalezione przedmioty trafiły do dalszych badań. Jakiś czas temu Andrzej Jankowski napisał sprawozdanie z przeprowadzonych w 2009 roku prac i przekazał znaleziska do Muzeum Regionalnego w Piasecznie. W sprawozdaniu można przeczytać, że „w odsłoniętych nawarstwieniach występował liczny materiał zabytkowy w postaci fragmentów naczyń ceramicznych i szklanych, fragmentów cegieł, dachówek i kafli oraz kości zwierzęcych”. W trakcie prac znaleziono również kilkanaście monet w różnym stanie zachowania, w tym grosz koronny Stanisława Augusta Poniatowskiego, pochodzący prawdopodobnie z mennicy krakowskiej.
Warto pokazać skarby mieszkańcom
– Wykopaliska na piaseczyńskim rynku ujawniły obecność kilku ratuszy istniejących na przestrzeni od XVI do XVIII wieku i wiele znakomitych artefaktów – mówi Sebastian Bryciński, który aktywnie działa w Piaseczyńskim Klubie Poszukiwaczy Historii. – Jak do tej pory nie mieliśmy takich wspaniałych odkryć w naszym mieście. Myślę tu chociażby o kaflach z XVII-wiecznego pieca, z których jeden przedstawia prawdopodobnie baranka. Podobne znajdowały się na Zamku Królewskim w Warszawie. Piaseczno zatem nie ma powodów do prowincjonalnych kompleksów,
gdyż sztuka i architektura w naszym mieście była wysokich lotów.
Bryciński bardzo żałuje, że pamiątek po dawnych mieszkańcach Piaseczna nie można nigdzie obejrzeć, ponieważ Muzeum Regionalne jest obecnie w przebudowie i taki stan może potrwać nawet kilka lat. – Może dałoby się wyeksponować je wcześniej w jakimś innym miejscu... – zastanawia się. – Można byłoby przygotować z nich naprawdę wspaniałą wystawę.
Monika Gielecińska, kierownik muzeum, poinformowała nas, że cenne zbiory są przechowywane w magazynie. – Wymagają one dokładnego opisu i fachowej konserwacji – tłumaczy. – Dopiero po przeprowadzeniu tych zabiegów będziemy mogli pokazać je mieszkańcom.
Tomasz Wojciuk


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Nauka poszła w las
· Lepiej rozmawiać niż się sądzić
· Inne życie na Kolejowej
· Święty z nieba kibicuje
· W strefie tańszych biletów ZTM
· Wystawa komputerów sprzed lat
· Strażacy nie tylko gaszą pożary
· Słoneczny Hubertus
· O 12 drzew mniej przed basenem
· Policja karze za brak odblasków
· Świetne świadectwa są w cenie
· Psa nie uratowano, czy jego właściciel usłyszy wyrok?
· Wraki płonęły jak pochodnie
· Na „7” ratują życie jako pierwsi
· Okulickiego jak po grudzie
· Warzywo godne święta
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Lotnisko w Baranowie zastąpi Okęcie?
· Pielęgnują lokalną historię
· Całkiem nowa Lipowa
· Zielony Nadarzyn
· Makabryczny wypadek w szpitalu
· Obwodnica w gąszczu procedur
· Najpierw obwodnica, później łącznik
· Budując szosę odkryli cmentarzysko
· Upamiętnili więźniów obozu Dulag
· Zapłacimy za parkowanie w mieście?
· 53 osoby staną przed obliczem sądu
· Tłuczkiem zdewastował auto sąsiada
· Grunt to mądrze wybrać
· Innowacyjna galeria z nową siedzibą
· Karta dla lokalnych patriotów
· 4 mln zł na remont szpitala
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest