Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 września 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 września 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 września 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 670), 2017-05-19
Życie w dwóch epokach

12
GÓRA KALWARIA Jedni z podziwem nazywają ich pasjonatami, inni żartem – wariatami. Tak czy owak, główny aktorzy turnieju rycerskiego na zamku w Czersku to postaci nietuzinkowe

Za sprawą pięknej aury w dziewiątej edycji sztandarowej imprezy w średniowiecznej stolicy Mazowsza wzięło udział ponad 300 rekonstruktorów. Dużą ciekawość budziła kolorowa drużyna wojów z uzbeckiej Samarkandy. Aby wziąć udział w turnieju przebyła 2,3 tys. km. Jednak nie oni pokonali największą odległość, a Gienadij czyli Renald de Châtillon z Izraela. Pojedynkował się m.in. z rycerzami ze Słowacji, Rosji, Białorusi i Łotwy oraz całej Polski. Widzowie również dopisali, na oglądanie rycerzy w sobotę i niedzielę łącznie zdecydowało się 6 tys. osób.

Taniec zamieniła na garncarstwo
Jednak czerski turniej to nie tylko walki, za wojami podążają kramarze i rzemieślnicy. Tym razem był ich wyjątkowy wybór. Powrót do zawodów sprzed stuleci dla części jest sposobem na zarobek, dla innych – pasją i sposobem na życie. Tuż przy fosie witał gości ubrany w lniane koszulę i portki Waldemar Zep, rzemieślnik ze Starego Bystrego na Podhalu. Wykonuje z drewniane łyżki, misy, talerze i kufle, wytwarza także nitkę lnianą i uczy tego młodzież. – To umiejętność odstawiona w naszych czasach na bok. A len to sama natura, jest przyjazny dla skóry – tłumaczy.
Spod Radzymina przybyła natomiast Anna Wojcieszuk, współczesna garncarka. Przywiozła koło garncarskie i 15 kg gliny, aby na dziedzińcu zamku lepić malutkie garnuszki, które zbrojni i białogłowy kupują m.in. jako pojemniki na... krem do opalania z filtrem. – Wytwarzam garnki z gliny, na której mieszkam. Zajęłam się tym, kiedy znudziło mi się prowadzenie szkoły tańca. Zawsze mnie do garncarstwa ciągnęło – opowiada uśmiechając się.
Wielu rekonstruktorów historycznych w pojedynkach wystąpiło w uzbrojeniu wykonanym przez Zbigniewa Melibrudę z Płocka. Jest jednym z ostatnich płatnerzy w Polsce. Jako samouk doszedł do perfekcji. – Najpierw chodziłem po muzeach i podpatrywałem, jak zbroje są zrobione – wspomina początek lat 80. pan Zbigniew. Nad pierwszą pełną zbroją pracował rok, teraz zajmuje mu to miesiąc. Jeden z wykonanych przez niego egzemplarz znajduje się w Muzeum Watykańskim, inny za oceanem.

Miałem ich za sekciarzy
Patrząc na turniej nie można mieć wątpliwości, że jego pomysłodawcy są wielbicielami dawnych czasów. Dusza imprezy – Marcin Prokopiak jest współczesnym rycerzem od 25 lat. Wtedy to powstało bractwo Smocza Kompania, dla której czerski turniej jest sztandarowym wydarzeniem. Bractwo powołało do życia kilkoro przyjaciół, teraz skupia 60 osób. – Zostałem rekonstruktorem przypadkowo, zachęcony przez przyjaciela. Początkowo wielbicieli średniowiecza żyjących na turniejach jak 700 lat temu miałem za sekciarzy – opowiada. – Dziś wiem, że wszyscy szukamy prostych przygód, których w obecnym świecie brakuje: wspólnego siedzenia przy ogniu i sytuacji, w, których musimy polegać na sobie, to tworzy bardzo mocne więzi. Tu nieważne są zegarki i dostęp do internetu. To tworzy bardzo mocne więzi – przekonuje.
Za wojami podążają ich białogłowy. Mariola Rutkowska przybyła do Czerska z hufcem wielkopolskim, z ubranym w epokowy strój 3,5-rocznym Stasiem i noszoną w chuście 2,5-miesięczną Marysią. Spali na sianie, w płóciennym namiocie. – Rekonstruktorem został najpierw mój szwagier, potem bakcyla złapał mój mąż i ja. Dzieci pojawiły się w trakcie. Teraz na turnieje jeździmy z całą rodziną, nawet z babcią i dziadkiem – mówi mieszkanka Bydgoszczy ubrana w XIII-wieczne szaty.
Piotr Chmielewski

tagi:    turniej rycerski    Czersk

Przeczytaj też
W nogę wygrali... szczypiorniści (2017-06-09)
Mało wody, duża praca (2017-06-02)
Zagrali dla Paulinki (2017-05-26)
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Liceum zmieni nazwę
· Startują prace na „krzyżówkach” przy Laminie
· Z szacunku do rolników, w podziękowaniu za plony
· Tydzień Skłodowskiej-Curie, potem Gminna
· Zbiórka dla Zuzi
· Od ogrodu do ogrodu
· W Brześcach królowała dobra zabawa
· Dziś porzeczki, jutro kompleks sportowy z basenem
· Targowisko to nie przelotówka
· Gmina dołoży do samochodu dla OSP Chojnów
· Weekend zadowolonych grzybiarzy
· Amatorska drużynówka w kajakowaniu
· Mieszkańcy: Tablica była, na milion procent
· Cenne znaleziska wróciły do Piaseczna
· Do płonących strzech pędzili wozem konnym
· Znalazł na balkonie konającego mężczyznę
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Listonosz z lepkimi rękami
· Festyn dożynkowy z Rybińskim
· Czy będzie wielka niespodzianka
· Rozpoznajesz go? Dzwoń
· T.Love zagra na Dniach Brwinowa
· Pasywna hala dla aktywnych
· Otwarto wypożyczalnie rowerów
· Ukrył 12,5 kg kokainy w mercedesie
· 25 lat straży miejskiej
· Tu chcą zapuścić korzenie
· Przez żołądek do wiedzy
· Za tydzień pierwszy mecz
· Krótka uliczka, ale jakże ważna
· Plony zebrane, czas na zabawę!
· Suntago Wodny Świat rośnie. Otwarcie w 2018 roku
· Skoki, slalomy, swawole
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest