Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 września 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 września 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 września 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 653), 2017-01-13
Szabla dla ostatniego szwoleżera

123
GÓRA KALWARIA Henryk Prajs, który niemal całe życie spędził w Górze Kalwarii, skończył sto lat. Na jego cześć w sobotę wojsko dało widowiskowy pokaz musztry paradnej

Takiej parady Góra Kalwaria jeszcze nie widziała! Piechurzy 1 Batalionu Zmechanizowanego Szwoleżerów im. Zawiszy Czarnego z Orzysza maszerowali po placu obok Ośrodka Kultury przy rytmach nowoczesnego utworu i w trakcie oddali po dwie salwy z karabinów. Skąd aż tak uroczyste obchody urodzin jednego z najstarszych mieszkańców gminy? Współcześni kawalerzyści chcieli w ten sposób podkreślić święto ostatniego żyjącego żołnierza 3. Pułku Szwoleżerów Mazowieckich im. płk. J. Kozietulskiego, który brał udział m.in. w kampanii wrześniowej.

Patriotyzm dowiódł życiem
Podczas uroczystości był czas na modlitwę, wzniosłe słowa i łzy wzruszenia oraz radości. Podczas mszy św. w kościele parafialnym w Górze Kalwarii ks. proboszcz Andrzej Jerominek mówił o oddaniu weterana dla ojczyzny i bohaterstwie. W późniejszych wystąpieniach przemawiający podkreślali, że dla Henryka Prajsa, „Bóg, Honor i Ojczyzna były najważniejsze”. – Pan Henryk dowiódł to swoim życiem – oznajmił gen. bryg. Jarosław Gromadziński, dowódca 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, formacji współczesnych szwoleżerów. A rtm. Piotr Szakacz, założyciel konnego ochotniczego Szwadronu Honorowego 3. Pułku Szwoleżerów Mazowieckich im. płk. J. Kozietulskiego przekonywał z kolei, że pan Henryk jest dla młodych kawalerzystów „ojcem, dziadkiem oraz przyjacielem i nie wyobrażają sobie, aby go zabrakło”. – Gdybym miała określić mojego tatę w trzech słowach, powiedziałabym: Polak, żołnierz, patriota – oznajmiła natomiast córka stulatka Małgorzata Blicharz.
Burmistrz Dariusz Zieliński gratulował jubilatowi, że „tak pięknie przeżył sto lat swojego życia”. – Jest pan dla nas wzorem – dodawał gospodarz gminy. Dziękował również Henrykowi Prajsowi za to, że krzewi wśród dzieci patriotyzm i wiedzę o dziejach swojego ukochanego miasteczka.
Kiedy władze miasta wręczyły stulatkowi szablę na pamiątkę, w jego oczach pojawiły się łzy. – Przed wojną i w czasie okupacji miałem ciężkie chwile. Jednak spotkałem bardzo miłych ludzi. Niech Bóg da tym ludziom szczęście i zdrowie. Wszystkim dziękuję bardzo za obecność – mówił łamiącym się głosem. List do jubilata skierowała również premier Beata Szydło.
Zapytaliśmy Henryka Prajsa, jaka jest jego recepta na długie życie.
– Nie palić papierosów, nie pić wódki, skromnie jeść, mieć dobre usposobienie i pozytywne nastawienie do życia. I nic więcej nie trzeba – odparł.
Po mszy św. rodzina i przyjaciele stulatka ustawili się do wspólnej fotografii. Jubilat doczekał się jednej córki, sześciorga wnucząt i pięciorga prawnucząt.

Życie obok śmierci
Henryk Prajs urodził się 30 grudnia 2016 r. w biednej żydowskiej rodzinie. Gdy miał 2 lata, stracił ojca (zabili go bandyci). Odtąd rodzinę utrzymywała matka – uboga krawcowa. Za jej radą też zdobył wykształcenie krawieckie. W wieku 21 lat został szwoleżerem, ukończył szkołę podoficerską. We wrześniu 1939 roku pod Olszewem poprowadził swoją sekcję do boju z Niemcami. Został ranny w głowę, lecz bił się dalej, aż do utraty przytomności. Trafił do niewoli sowieckiej, gdzie desperacko walczył o życie. Kiedy w styczniu 1940 roku powrócił do Góry Kalwarii rozpoczął się nowy koszmar w jego życiu – holokaust, w którym stracił całą rodzinę i prawie wszystkich przyjaciół z rodzinnego miasta. Przez cztery lata był zmuszony ukrywać się i jak sam mówi „prowadzić życie obok śmierci”. Natrafił na gospodarzy w okolicach Magnuszewa oraz po drugiej stronie Wisły, którzy – mimo iż groziła im śmierć – dali mu schronienie.
Piotr Chmielewski

tagi:    stulatek    Henryk Prajs

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Liceum zmieni nazwę
· Startują prace na „krzyżówkach” przy Laminie
· Z szacunku do rolników, w podziękowaniu za plony
· Tydzień Skłodowskiej-Curie, potem Gminna
· Zbiórka dla Zuzi
· Od ogrodu do ogrodu
· W Brześcach królowała dobra zabawa
· Dziś porzeczki, jutro kompleks sportowy z basenem
· Targowisko to nie przelotówka
· Gmina dołoży do samochodu dla OSP Chojnów
· Weekend zadowolonych grzybiarzy
· Amatorska drużynówka w kajakowaniu
· Mieszkańcy: Tablica była, na milion procent
· Cenne znaleziska wróciły do Piaseczna
· Do płonących strzech pędzili wozem konnym
· Znalazł na balkonie konającego mężczyznę
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Listonosz z lepkimi rękami
· Festyn dożynkowy z Rybińskim
· Czy będzie wielka niespodzianka
· Rozpoznajesz go? Dzwoń
· T.Love zagra na Dniach Brwinowa
· Pasywna hala dla aktywnych
· Otwarto wypożyczalnie rowerów
· Ukrył 12,5 kg kokainy w mercedesie
· 25 lat straży miejskiej
· Tu chcą zapuścić korzenie
· Przez żołądek do wiedzy
· Za tydzień pierwszy mecz
· Krótka uliczka, ale jakże ważna
· Plony zebrane, czas na zabawę!
· Suntago Wodny Świat rośnie. Otwarcie w 2018 roku
· Skoki, slalomy, swawole
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest