Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 595), 2015-10-09
Wielka bitwa na lesznowolskich polach

LESZNOWOLA W ubiegłą niedzielę na polach między ulicami Słoneczną, Końcową i Topolową odbyła się inscenizacja bitwy o Warszawę z sierpnia 1915 roku. Choć od tego wydarzenia minęło ponad 100 lat, wielu mieszkańców pamięta ustne przekazy dziadków, dotyczące krwawej potyczki. - Chciałem, aby była to żywa lekcja historii – mówi o przedsięwzięciu Stanisław Kiljańczyk, jego pomysłodawca i organizator

Sołtys Mrokowa Stanisław Kiljańczyk, będący wielkim miłośnikiem koni i historii, to na terenie gminy Lesznowola postać znana i lubiana. Zasłynął m.in. tym, że w 1983 roku, śladami wojsk króla Jana III Sobieskiego, wyruszył bryczką do Wiednia, aby upamiętnić 300. rocznicę odsieczy wiedeńskiej, która była chyba ostatnim tak spektakularnym (może z wyjątkiem „Cudu nad Wisłą”) triumfem polskiego oręża. Na każdym kroku Stanisław Kiljańczyk podkreśla swą ogromną miłość i szacunek do historii. Tym razem wziął pod lupę wydarzenie sprzed 100 lat, które postanowił przypomnieć mieszkańcom Lesznowoli.

Krwawe starcia
na przedpolu Warszawy

Przygotowania do inscenizacji bitwy na przedpolu Warszawy odbywały się w sporym pośpiechu.
- Wprawdzie potyczka rozegrała się na początku sierpnia, jednak postanowiliśmy przesunąć ją o dwa miesiące ze względu na wakacje i panujące w tym roku upały – mówi sołtys Mrokowa. Na kilka dni przed planowaną inscenizacją na lesznowolskich błoniach pojawiły się drewniane domy oraz okopy. Jak się okazało, większość domów miała zostać spalona.
- Dziś ludzie nie czują historii – narzekał dwa dni przed planowaną bitwą Stanisław Kiljańczyk. - Mam nadzieję, że wszystko się uda, bo rozesłałem zaproszenia do wielu osób.

Historia w pigułce
Jesienią 1914 roku, a potem latem 1915 mieszkańcy wsi na terenie dzisiejszej gminy Lesznowola przeżywali trudne chwile. W październiku 1914 roku ofensywa niemiecka została jeszcze odparta, jednak kilka miesięcy później Rosjanie nie wytrzymali naporu frontu rozciągniętego od Białobrzegów na Pilicy, zostali rozbici, a 5 sierpnia wojska niemieckie triumfalnie wkroczyły do Warszawy. Zanim jednak to nastąpiło, doszło do krwawej bitwy na przedpolach stolicy, w której poległo kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Wśród nich byli służący w armiach zaborców Polacy. Wtedy to zostały zrównane z ziemią Łazy i Lesznowola, spłonął także dwór w Janczewicach. Atakujących Niemców próbował powstrzymać zaprawiony w bojach Syberyjski Pułk Strzelecki, który później został wycofany pod Przasnysz.
Poległych żołnierzy najczęściej chowano w pobliżu pola bitwy, bądź na okolicznych cmentarzach. Jeden z nich do tej pory znajduje się w Janczewicach, gdzie spoczywa m.in. siedmiu rosyjskich oficerów. Ranni byli wożeni wozami do lazaretu w Mrokowie.
- Krew lała się tu strumieniami, często dochodziło do walki na bagnety – mówi Stanisław Kiljańczyk. - Wielu okolicznych mieszkańców próbowało szukać schronienia w Warszawie, do której uciekali z całym dobytkiem, w tym zwierzętami gospodarskimi.

Zagrzmiały działa i karabiny
W ubiegłą niedzielę na lesznowolskich błoniach pojawiło się około 150 rekonstruktorów, wśród których było około 50 kawalerzystów. Jeźdźcy konni przyjechali z Garbatki, ludność cywilna z Mławy, zaś grupa Żydów – z Iłży. Widownię stanowili okoliczni mieszkańcy, którzy przybyli na bitwę całymi rodzinami. Wszystkich gości powitała wójt Lesznowoli Maria Jolanta Batycka-Wąsik, życząc niezapomnianych wrażeń. Następnie, po zajęciu pozycji przez wojska oraz popisach jeździeckich kozackiej sotni, powietrze rozdarły wybuchy pocisków artyleryjskich, a na widownię spadł tuman pyłu i dymu. Huk eksplozji spłoszył wiele koni, które rozpierzchły się po okolicznych polach, psy zaczęły wyć, a dzieci płakać. Widownię ogarnęła groza. Zaszczekały karabiny maszynowe i rozpoczęło się regularne starcie, które trwało około godziny. Obok rozstawiono szpital polowy, do którego co chwila trafiali ranni żołnierze. Niektórzy umierali, innym amputowano porozrywane przez pociski kończyny.
Widowisko było na bieżąco komentowane, dzięki czemu widownia mogła dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy nie tylko o samej bitwie, ale także sposobie prowadzenia walki podczas I wojny światowej. W końcu w oddali zapłonęła wieś. Na szczęście pożar nie rozprzestrzenił się. Jednak nawet gdyby do tego doszło, pole bitwy przez cały czas ubezpieczało kilka jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. Sytuacja na froncie zmieniała się kilkakrotnie, w końcu pozycje rosyjskie zostały zajęte przez wojska niemieckie i austriackie.
Rekonstrukcję zwieńczyła parada wojsk.
- To była wielka lekcja historii dla młodzieży – mówi Stanisław Kiljańczyk. - Po bitwie poczęstowaliśmy wszystkich grochówką, żurkiem i chlebem ze smalcem. Można było obejrzeć także polową wystawę, nawiązującą do wydarzeń sprzed 100 lat.


tagi:    bitwa    LESZNOWOLA

Przeczytaj też
Na własne życzenie (2017-11-10)
Emocje były do końca (2017-09-29)
Jednym awans, innym spadek (2017-08-11)
Komentarze
nick: Lunia,     2015-10-09   13:10:43
Trzech żydów było z GRHLC Mława
nick: dama pik,     2015-10-10   09:04:58
bardzo ładnie zrobione widowisko historyczne,szkoda że w gminie Lesznowola zabrakło funduszy na radę sołecką ,która robiła fajne imprezy typu powitanie i pożegnanie lata na górkach w magdalence,te festyny po stokroć lepsze niż przy urzędzie gminy lesznowola,ale już tak to jest że ludzie są pazerni i nie dadzą innym robić fajnych rzeczy,powinno się popierać takie imprezy
nick: ,     2015-10-10   11:30:41
Z Iłży był 4 dolnośląski pułk piechoty nr 51 http://strzelcy-kresowi.pl/
nick: Jeffx,     2015-10-10   20:35:33
Pozdrowienia z Mławy !!! Rebe ( Jojne Lipszyc ) i Dawid Moritz z rodziną to nasi rekonstruktorzy z GRHLC MŁAWA !!!
nick: żółtodziub,     2015-10-11   12:37:42
mam niecałe 14 lat,piękne widowisko,historia,każdy polak powinienien ją znać i nie być mądrym po szkodzie,
nick: król kier,     2015-10-12   22:04:10
taki młody a rozum jak u przywódcy,może moi mili da wam to do myślenia
nick: Kristiano,     2017-08-13   19:22:59
Szkoda ze Pan Kiljanczyk wielki historyk ledwo podstawowke ukonczyl...komuch jeden
nick: qaduq,     2017-09-12   09:33:16
) Kristiano Twoja wiedza o Panu Stanislawie Kiljańczyku zwala z nóg. Poczytaj wydaną o nim książkę, poznaj czlowieka, wtedy napisz, nie tylko, co ukończył, ale i jaką wiedzę posiadł. Czy wiesz, kiedy i po co odwiedził Wiedeń i Lipski? Jak wiesz, możemy podyskutować. A jak nie, disce puer.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Radnych będzie można oglądać na youtubie
· Opłatek i ciasto z seniorami
· Kradną samochody na potęgę!
· Papiery krążą, dzieci czekają
· Dobre chęci są, brakuje pieniędzy
· Wojewoda narzucił nazwy ulic
· Targowisko w nowej odsłonie
· Koperty, które trafią do lodówki
· Jeśli tańsze bilety ZTM, to w całej gminie?
· Turniej Maszyn Wiatrowych pod okiem ministra
· Dunikowskiego będzie na razie równana
· Mieszkańcu, segreguj solidniej i sięgnij głębiej do portfela
· Co kryją okoliczne nazwy
· Ciepły kiermasz w chłodnej aurze
· Wjechała wprost pod tira
· „Bukaciak” na 25 lat za kraty
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Gminy otwierają swoje ślizgawki
· Zainwestują w szpital „na Wrzesinie”
· Szczątki ludzkie upamiętni grobowiec
· Przeciąć reklamowy chaos
· Żegnajcie, rowery, do wiosny
· Bliżej do Dalekiej
· System da wiedzę i oszczędności
· Adamowizna przesądzi o losach inwestycji
· Robiąc zakupy, uważaj na karę
· Zamknęli narkotykową „hurtownię”
· Dzieci poznały ministra i... czad
· Idą święta, bądźmy razem
· Spiszą piec i zajrzą do składu opału
· 175 kg rzepaku w nagrodę
· Nie tylko lotnisko, ale i nowe miasto?
· Małżeństwa na medal
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest